Panie Prezesie, proszę wyjaśnić, dlaczego i za co Eurocash zapłacił należącej do Pana firmie Politra 52 miliony złotych?
Kontrolę nad Eurocashem przejąłem w marcu 2003 r., kiedy doszło do wykupu menedżerskiego. Aby szybko dokonać przełomowych zmian w firmie, które były konieczne, potrzebowałem gotowych procedur działania. Prowadzenie sieci dyskontowych hurtowni typu cash & carry, tak jak każdego innego biznesu, wymaga specjalistycznego know-how. Pod tym pojęciem kryją się procedury, wiedza w zakresie m.in. systemu logistycznego, informatycznego, polityki zakupowej, cenowej czy personalnej, czyli mieszanka wszystkich czynników, które decydują o wynikach w branży handlu hurtowego.
Potrzebne nam know-how miała Politra. Eurocash zawarł z nią umowę, na podstawie której za dostarczane know-how przez 10 lat miał jej płacić 0,7% swoich przychodów ze sprzedaży. Poprawa wyników osiąganych przez Eurocash jest wyraźna. Po trzech kwartałach, rok do roku, spółka zwiększyła piętnastokrotnie zysk z działalności operacyjnej do
21,5 mln zł, a zysk netto osiemnastokrotnie do 17,1 mln zł.
Jeśli przyjrzymy się innym spółkom, w tym giełdowym, które mają większościowego inwestora branżowego, zobaczymy, że znaczna ich część płaci swojemu akcjonariuszowi opłaty za know-