Już przed giełdowym debiutem spore kontrowersje wywołały - wykazane w prospekcie emisyjnym - zarobki głównego akcjonariusza i prezesa Torfarmu Kazimierza Herby.
Prezes toruńskiej spółki - wykonuje pracę w ramach kontraktu, prowadząc działalność gospo-
darczą - otrzymuje miesięcznie 25 tys. zł plus VAT. Dodatkowo jednak jego firma świadczyła dla Torfarmu usługi. Wśród nich było m.in. sprzątanie, obsługa portierni, usługi informatyczne, ale także działalność związana z tym, co prezes robi jako... prezes, m.in. doradztwo menedżerskie. Tylko w ubiegłym roku firma K. Herby zarobiła dzięki temu dodatkowo 1,13 mln zł. Tłumacząc umowę, prezes argumentował, że nie ma ona nic wspólnego z funkcjami, które pełni jako szef spółki, ale ustąpił. - Ta umowa już została rozwiązana. Wcześniej wszystkie jej aspekty dotyczące doradztwa i tak wypełniałem w ramach kontraktu menedżerskiego. Teraz postanowiłem, że moja firma nie powinna dla spółki świadczyć również innych usług - mówi.
Zastępca prezesa Torfarmu, już na podstawie "normalnej" umowy o pracę, zarabia 22,1 tys. zł* miesięcznie. Przewodniczący rady nadzorczej otrzymuje 10 tys. zł miesięcznie, ale firma gwarantuje mu także samochód i służbowy telefon komórkowy. Pozostali członkowie rady dostają 2 tys. zł za udział w posiedzeniu. W ostatnim czasie posiedzenia były coraz większe - tylko w pierwszym kwartale tego roku członkowie rady pobrali większe wynagrodzenia niż przez cały ubiegły rok. Około 98 tys. zł brutto zarabiają łącznie w ciągu roku prokurenci Torfarmu.
Zdzisław Ingielewicz, prezes Firmy Chemicznej Dwory, zarabia w tym roku miesięcznie 15 tys. euro brutto. Firma gwarantuje mu jeszcze jednak użytkowanie samochodu służbowego o wartości nie niższej niż 50 tys. zł oraz umeblowane i wyposażone mieszkanie nie mniejsze niż 50 mkw. Do tego dochodzi, oczywiście, służbowy telefon komórkowy i bilety lotnicze w klasie business. W ubiegłym roku obrotowym prezes zarobił 1,13 mln zł. Cała kadra zarządzająca (zarząd i dyrektorzy - łącznie 30 osób) otrzymała w 2003 r. 19,6 mln zł brutto - więcej niż wszyscy (1044 osoby) pracownicy produkcyjni spółki.