Po trzech kwartałach 2004 r. Orlen zarobił na poziomie netto 1,8 mld zł. Zysk netto firmy za 2004 r. przekroczy prawdopodobnie 2 mld zł. Jeżeli akcjonariusze zgodzą się na propozycje zarządu, aby na dywidendę wypłacić 30% zysku, wtedy na 427 mln akcji przypadnie ok. 600 mln zł, czyli na jeden papier 1,4 zł.

Wczoraj w Płocku odbyło się walne zgromadzenie akcjonariuszy spółki. Obecni byli na nim inwestorzy reprezentujący 56% kapitału firmy. Zrezygnowali z głosowania nad punktem dotyczącym zmian w radzie nadzorczej. Jedyną decyzją walnego było przyjęcie uchwały o sporządzaniu przez spółkę od 1 stycznia 2005 r. jednostkowych sprawozdań finansowych, zgodnie z Międzynarodowymi Standardami Rachunkowości (MSR).

Po obradach walnego Igor Chalupec, prezes Orlenu, powiedział dziennikarzom, że spółka jest gotowa odsprzedać akcje Naftoportu (Orlen 48,7%, Grupa Lotos 25,6%, PERN 17,9%, Port Północny 3,8% i J&S Service 4%), ale oczekuje w zamian gotówki. Co więcej, pieniądze z transakcji mają się znaleźć na koncie firmy w pierwszym kwartale przyszłego roku. Przejęcie kontroli nad Naftoportem, który jest alternatywną drogą zaopatrywania Polski w ropę, przez Przedsiębiorstwo Eksploatacji Rurociągów Naftowych Przyjaźń (PERN) jest jednym z warunków przeprowadzenia trzeciego etapu prywatyzacji Orlenu.

Igor Chalupec odniósł się również wczoraj do sprzedaży 19,61-proc. pakietu akcji Polkomtela, operatora sieci Plus GSM. Jego zdaniem, sprzedaż papierów przez giełdę pozwoli osiągnąć lepszą cenę niż bezpośrednio inwestorowi strategicznemu. - Z ostatnich transakcji na tym rynku wynika, że spółki uzyskują wyższy wskaźnik price-to-earnings przy pakietach kierowanych na giełdę. Ten stosunek jest jak 11:8. Oczywiście, gdy się rynek kapitałowy załamie, będziemy musieli na problem spojrzeć inaczej. Na razie jest bardzo silny - powiedział.

ISB