W 2003 r. przychody Optimusa wyniosły 178 mln zł, a zarobek 0,7 mln zł netto. Ubiegły rok był lepszy. Firmie nie udało się jednak osiągnąć, zapowiadanych wcześniej, 250 mln zł obrotów. - Trzy duże przetargi przesunęły się na 2005 rok. Najważniejszy jest jednak zysk, a nie wyłącznie obrót - tłumaczyła wiceprezes Małgorzata Walczak.
Dobry koniec roku
Ostatni kwartał roku to dla producentów komputerów okres żniw. - Nasza rentowność na sprzedaży w tym okresie była wyższa niż rok wcześniej na komputerach zanotowaliśmy 20-proc. wzrost przychodów, na serwerach niemal 40-proc. - stwierdziła M. Walczak. W IV kw. 2003 r. nowosądecka firma miała 75 mln zł wpływów. Zakładając, że teraz przychody przekroczyły 80 mln zł, w skali całego roku (po dodaniu danych za trzy kwartały), sięgnęły co najmniej 210 mln zł.
Optimus wypracował w 2004 r. zyski na wszystkich poziomach rachunku wyników. Po trzech kwartałach miał 4,5 mln zł zysku operacyjnego i 3,6 mln zł zysku netto. Na koniec roku obie pozycje były większe. - Spółce udało się, po raz pierwszy od kilku lat, zanotować zysk ze sprzedaży - zwróciła uwagę M. Walczak.
Optimus w IV kwartale zaksięgował pierwsze przychody ze sprzedaży sprzętu w Niemczech, gdzie w październiku zarejestrował spółkę zależną Optimus Computer GmbH. - Na razie nie były to duże kwoty, bo obecności na tym rynku nie opieramy na realizacji dużych zleceń. Sprzedaż odbywa się głównie poprzez partnerów handlowych na zasadzie regularnych zamówień. Liczymy jednak, że w 2005 roku nasze obroty w Niemczech będą liczone w milionach złotych - mówiła M. Walczak. Optimus zakłada, że już w I kwartale osiągnie próg rentowności na tym rynku. W całym roku działalność zacznie przynosić zyski.