Plany producenta wykładzin i włóknin na 2004 rok mówiły o przychodach w wysokości 192,8 mln zł, zysku operacyjnym na poziomie 17,1 mln zł i zysku netto 13,7 mln zł (2,2 zł na akcję). Jako warunek ich zrealizowania zarząd podał zwiększenie mocy produkcyjnych w segmencie wykładzin. Termin uruchomienia inwestycji ustalono na I półrocze 2004 roku. Został dotrzymany.
Mogło być jeszcze lepiej
Spółka nie przewidziała jednak dużych zmian w jej otoczeniu rynkowym. - Restrukturyzacja przebiegła sprawnie i dała efekty nawet lepsze niż oczekiwaliśmy. Wewnątrz przedsiębiorstwa wszystko się więc ułożyło dobrze. Ale zmiany w otoczeniu były tak niekorzystne, jak tylko mogły być - komentuje dyrektor finansowy Jerzy Kusina. Chodzi przede wszystkim o zeszłoroczne umocnienie złotego oraz bardzo silny wzrost cen surowców.
Mimo to giełdowa firma zrealizowała plan sprzedaży. Przychody w wysokości 192 mln zł są o 12% wyższe niż w 2003 roku. Podobnie jak w poprzednich latach na wysokim poziomie - 30% - utrzymał się udział eksportu w obrotach, co oznacza, że w ujęciu wartościowym sprzedaż za granicę wzrosła. - Gdyby nie mocny złoty, nasza pozycja konkurencyjna w eksporcie byłaby lepsza, a wpływy większe. Plany dotyczące przychodów zapewne przekroczylibyśmy - mówi J. Kusina.
Budżet, jeśli chodzi o sprzedaż, zrealizowała też spółka zależna - Tkaniny Techniczne z Pabianic. Jej obroty wyniosły w ubiegłym roku 24 mln zł (o 5% więcej niż w 2003 r.).