Reklama

Złote weto bez Telekomunikacji Polskiej

Na liście strategicznych spółek, w których obowiązywać ma tzw. złote weto, nie ma Telekomunikacji Polskiej - wynika z projektu ustawy, który rząd skierował do Sejmu. Jej miejsce zajął TP Emitel, spółka zależna telekomu.

Publikacja: 12.01.2005 06:15

Projekt ustawy "o szczególnych uprawnieniach Skarbu Państwa oraz ich wykonywaniu w spółkach handlowych o istotnym znaczeniu dla porządku publicznego lub bezpieczeństwa publicznego", czyli o tzw. złotym wecie, trafił do Sejmu 28 grudnia. Wcześniej planowano, że nowe przepisy będą obowiązywać od początku roku. W projekcie widnieje nowa data - 1 marca 2005 r. - Jest na to szansa, bo poprosiliśmy nowego marszałka, aby wpisał ten projekt na tzw. priorytetową listę - powiedział nam wczoraj Ryszard Tupin, dyrektor departamentu prawnego w ministerstwie skarbu.

Spis na nowo

Resort, który przygotował dokument, pracował nad nim ponad pół roku. W tym czasie zmieniała się również lista spółek, w których będzie obowiązywać "złote weto". Do tego stopnia, że gdy pod koniec listopada projekt przyjmował rząd, skreślono z niej KGHM Polską Miedź. Okazuje się, że wkrótce potem dokonano jeszcze jednej zmiany (projekt wrócił do poprawki do ministerstwa skarbu). W miejsce giełdowej Telekomunikacji Polskiej wprowadzono jej spółkę zależną TP Emitel, zajmującą się transmisją sygnału radiowego i telewizyjnego. Dlaczego? - Bo Telekomunikacja Polska nie spełniała wymogów ustawy - wyjaśnił dyrektor R. Tupin. Zastrzegł, że to, która firma zostanie objęta przepisami o złotym wecie, rząd będzie ustalać co roku, do 30 września.

Dobra wiadomość?

W przypadku spółek znajdujących się na liście minister skarbu, według projektu, będzie mógł sprzeciwić się: ich rozwiązaniu, przeniesieniu za granicę, zbyciu lub wydzierżawieniu aktywów, zmianie przedmiotu działalności. Takie uprawnienia nie będą więc dotyczyć Telekomunikacji. - To dobra wiadomość, bo znika ryzyko, że spółka w jakimś stopniu na stałe pozostawałaby pod wpływem Skarbu Państwa - powiedział nam Krzysztof Kaczmarczyk, analityk DB Securities. - Zwłaszcza dla inwestorów długoterminowych, którzy nabyli akcje Telekomunikacji przed tym, jak resort wpisał spółkę na listę. Gdy to robili, takie ryzyko nie istniało, więc plany resortu nie do końca były fair. Teraz wszystko wraca do normy - dodał.

Reklama
Reklama

Dla Michała Marczaka z DI BRE Banku, Telekomunikacja w ogóle nie powinna trafić na ministerialną listę. - Rynek telekomunikacyjny jest już regulowany przez URTiP, który wdrażając unijne dyrektywy zwiększa jego konkurencję, a przez to bezpieczeństwo - wyjaśnił.

Nie poszerzać listy

Z projektu rozporządzenia, który dołączony jest do ustawy, wynika, że na liście znajduje się 14 firm: PGNiG, Grupa Lotos, Naftobazy, PKE, PKN Orlen, BOT Górnictwo i Energetyka, Kompania Węglowa, PSE, PSE - Operator, PGNiG - Przesył, PERN Przyjaźń, Naftoport, PKP - Polskie Linie Kolejowe oraz TP Emitel. Resort skarbu w uzasadnieniu pisze, że "speclistę" przygotowano bardzo dokładnie i jakiekolwiek jej poszerzanie grozi zaskarżeniem ustawy przez Komisję Europejską i zakwestionowaniem przepisów przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości. Podobnie będzie, gdy posłowie zechcieliby zwiększyć zakres uprawnień ministra skarbu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama