"Będę się temu jeszcze dzisiaj przyglądał. Zarobki zarządu KGHM w porównaniu z innymi spółkami rzeczywiście są mniejsze, więc jakieś pole na podwyżki jest, ale pytanie, czy na aż tak duże, bo to byłoby rzeczywiście bulwersujące" - powiedział Socha dziennikarzom.
"Będzie to przedmiotem moich rozmów przed posiedzeniem RN KGHM. Wszystko musi mieć uzasadnienie ekonomiczne, nie może być tak, że coś się komuś należy" - dodał.
Minister podkreślił, że obecnie dobre wyniki KGHM są głównie zasługą koniunktury na rynku.
Poniedziałkowa "GW" podała, że według jej informacji rada nadzorcza KGHM już uznała, że wniosek prezesów o podwyżki jest uzasadniony. "Dziś rada nadzorcza KGHM Polska Miedź ma podwoić pensje członkom zarządu firmy" - czytamy w gazecie.
O podwyżki zwrócił się w listopadzie prezes miedziowego koncernu Wiktor Błądek - jak podkreśla "GW" - niespełna pół roku od objęcia funkcji szefa. "Argumentował: spółka osiągnęła w 2004 r. rekordowy zysk, pensje zarządu są takie same od czterech lat, szefowie innych firm giełdowych zarabiają więcej" - napisała gazeta.