Motorem wzrostu ma być eksport. - W ubiegłym roku wpływy eksportowe wyniosły ponad 68 mln zł - co stanowiło 20,8% wszystkich przychodów spółki - mówił w środę Rafał Chwast, wiceprezes Comarchu odpowiedzialny za finanse. 90% sprzedaży zagranicznej dotyczyło rozwiązań dla telekomunikacji. - W tym roku zakładamy zwiększenie sprzedaży naszych produktów i usług już we wszystkich segmentach - poinformował wiceprezes. Segmenty niezwiązane z telekomunikacją zapewnią w 2005 r. około 25% zagranicznych przychodów. W ciągu 3-4 lat struktura eksportu powinna się upodobnić do charakteryzującej sprzedaż krajową. W Polsce równie duże znaczenie jak sektor telekomunikacyjny mają klienci z sektorów: publicznego, finansowego i usługowego. - Chcemy, by w ciągu 2-3 lat, w całości przychodów, eksport stanowił 50% - wskazał Paweł Przewięźlikowski wiceprezes spółki. Portfel zamówień zagranicznych na ten rok ma wartość blisko 40 mln zł. Portfel krajowy to dodatkowe 140 mln zł.
Comarch nie planuje w tym roku żadnych akwizycji. - Naszym zdaniem, rozwój organiczny przynosi w długim horyzoncie zdecydowanie lepsze efekty - stwierdził R. Chwast. Krakowski integrator mocno inwestuje natomiast w kapitał ludzki (zatrudnienie wynosi już przeszło 1500 osób) oraz w nowe obiekty produkcyjne w specjalnej strefie ekonomicznej w Krakowie. - Nie wykluczamy, że w połowie roku rozpoczniemy budowę kolejnego budynku dla naszych pracowników - powiedział wiceprezes.
Mimo bardzo przyzwoitych zysków za ub.r. Comarch nie zajął jeszcze stanowiska w sprawie wypłaty dywidendy. - Prowadzimy rozmowy w tej sprawie, ale żadne decyzje nie zostały jeszcze podjęte - podsumował R. Chwast.