Włodzimierz Szajnawski (nazwisko zmieniono na prośbę rozmówcy) mówi, że Orlen sp. z o.o. zarejestrował w 1992 r. Pomysł na nazwę zrodził się z niepoprawnie wymówionej nazwy orenżada. Powiedziano "orlenżada". - Zarejestrowałem spółkę, bo chciałem produkować napoje - mówi W. Szajnawski. Jednak biznes nie wypalił, a firma zmieniła profil działalności. Obecnie handluje w internecie, ale ma niewielkie przychody.

Co na to giełdowy PKN Orlen? - W 1999 r. zgłosiliśmy nazwę Orlen jako znak towarowy do Urzędu Patentowego i decyzją z 2000 r. uzyskaliśmy ochronę prawną tej nazwy. W kwietniu 2000 r. sąd gospodarczy zarejestrował nazwę Polski Koncern Naftowy Orlen SA. Jesteśmy skłonni zapłacić za Orlen sp. z o.o. 300 tys. zł, bo na tyle wyceniamy jej wartość - twierdzi Dawid Piekarz, rzecznik prasowy płockiego koncernu. Z nieoficjalnych informacji wynika, że Orlen sp. z o.o nie zarejestrowała w Urzędzie Patentowym nazwy. Stara się to zrobić teraz. Jednak Urząd odrzucił wniosek Orlen sp. z o.o.

Paliwowa firma sporo zainwestowała w promocję znaku. Zmieniono wystrój części stacji paliwowych. Pomysł na nazwę koncern tłumaczył połączeniem dwóch słów: orła i energii. Orzeł miał kojarzyć się z wysoką jakością produktów, a energia miała wskazywać na segment, w którym działa płocka firma.