Pod koniec 2004 r. TP podała, że ograniczy zatrudnienie o 3,5 tys. osób. Związki zawodowe zagroziły strajkiem. Na razie przeprowadzono referendum wśród pracowników.
- Na podstawie wstępnych wyników mogę powiedzieć, że frekwencja wyniesie 50% i wszystko wskazuje na to, że większość osób opowiedziała się za strajkiem - powiedział agencji Reuters pragnący zachować anonimowość pracownik spółki. Ostateczne wyniki referendum mają być znane w przyszłym tygodniu.
Do tej pory nie odbyły się rozmowy władz TP ze związkami zawodowymi. Wczoraj, późnym popołudniem, spółka podała, że zarząd przygotowuje się do negocjacji ze związkami zawodowymi. Rozmowy mają zacząć się w "najbliższym czasie".
Reuters