Inter Cars zapowiadał, że na dywidendę może przeznaczyć 20% zysku za 2004 r. Zarząd zmienił jednak zdanie. Będzie rekomendował wypłatę o połowę mniejszą. - Wydaje nam się, że lepiej będzie, jeśli więcej pieniędzy pozostanie w spółce. Dużo inwestujemy. Akcjonariusze będą mieć z tego więcej korzyści - tłumaczy Piotr Kraska, doradca zarządu Inter Carsu. NWZA w tej sprawie odbędzie się 15 maja.

Warszawskie przedsiębiorstwo już drugi raz podzieli się zyskiem. Akcjonariusze dostali 20% zarobku za 2003 r. Wartość tegorocznej wypłaty będzie zbliżona do poprzedniej. Inter Cars w ubiegłym roku osiągnął przychody w wysokości 605 mln zł. Zysk netto przekroczył 20 mln zł i był dwa razy wyższy niż rok wcześniej. Jeżeli do udziałowców firmy trafi zapowiadane 2 mln zł, to na jedną akcję przypadnie 0,17 zł. Wczorajszy kurs to 33,4 zł. Największym akcjonariuszem firmy jest Krzysztof Oleksowicz. Kontroluje 42,1% kapitału. Jest także jej prezesem.

Na dywidendę mogą liczyć również akcjonariusze konkurencyjnego JC Auto. Jaka część zysku do nich trafi? - W tej chwili jeszcze tego nie wiemy. Decyzje zapadną niebawem - zapowiada Jerzy Grabowiecki, prezes JC Auto. Firma do tej pory nie dzieliła się zyskiem z akcjonariuszami, a w zasadzie z jednym właścicielem. J. Grabowiecki do momentu wejścia spółki na GPW kontrolował 100% kapitału (obecnie ma 66,7% głosów). JC Auto jest spółką dopiero od dwóch lat. - Przed przekształceniem w spółkę kapitałową nie były potrzebne uchwały, żebym mógł korzystać z pieniędzy firmy - mówi prezes.

Przedsiębiorstwo w ubiegłym roku zanotowało 132,4 mln zł przychodów, a zysk netto wyniósł 10,8 mln zł.