Dystrybutorzy części samochodowych z warszawskiej giełdy mają za sobą rekordowy rok pod względem wartości wypracowanych przychodów ze sprzedaży, ale zaledwie jednocyfrowe tempo wzrostu pokazuje, że kolejny rok z rzędu mieli pod górkę. Przychody Inter Carsu wzrosły rok do roku o ponad 9 proc., osiągając blisko 20,9 mld zł, a sprzedaż Auto Partnera zwiększyła się o niecałe 8 proc., osiągając nieco ponad 4,4 mld zł. Oczekiwania po rozczarowującym 2024 roku, w którym tempo ich wzrostu wyraźnie spowolniło, były jednak znacznie większe. Szczególnie słabo wypadł Auto Partner, który w poprzednich latach wyróżniał się dwucyfrową dynamiką przychodów.
Wyzwań w 2026 roku nie zabraknie
Głównym wyzwaniem dystrybutorów była deflacja cen części. Wtórny rynek części motoryzacyjnych w Europie 2025 roku mierzył się ze spowolnieniem popytu. Wynikom nie sprzyjały także presja cenowa ze strony konkurencji czy silna krajowa waluta. – Wydaje się, że presja na spadki cen części będzie maleć, natomiast pojawia się niekorzystny czynnik w postaci umocnienia polskiej waluty, co będzie przejściowo generować presję na marże – zauważa Mateusz Chrzanowski, analityk Noble Securities.
Czytaj więcej
Z początkiem środowej sesji inwestorzy rzucili się do zakupów akcji Auto Partnera, w wyniku czego...
Jednocześnie szansą na przyspieszenie wzrostu może być dla nich kontynuacja ekspansji na rynkach zagranicznych, na których sprzedaż rośnie szybciej niż w Polsce. – Przestrzeń na ekspansję zagraniczną wciąż jest, co powinno być widoczne już w tym roku. Obie spółki chcą poprawić swoją pozycję na rynku niemieckim. Auto Partnerowi sprzyja też rozpoczęcie dostaw z nowego magazynu w Zgorzelcu, dzięki czemu w grudniu ponownie odnotował wyraźnie lepsze dynamiki sprzedaży niż Inter Cars, co powinno utrzymać się w kolejnych miesiącach. Ponadto obie spółki wciąż notują wyższe dynamiki sprzedaży niż ich europejska konkurencja, co potwierdza skuteczność modelu biznesowego i przewagi konkurencyjne – wyjaśnia ekspert.