Zarząd Grupy Kęty przed rozpoczęciem wczorajszej sesji podał prognozy dotyczące skonsolidowanych wyników za I kwartał 2005 r. Poinformował, że wartość sprzedaży będzie o około 7-8% niższa w porównaniu z I kwartałem 2004 r. (wtedy przychody sięgnęły 178 mln zł). Główną tego przyczyną jest niższy kurs euro i wynikający z tego wpływ na wielkość cen zarówno w kraju, jak i w eksporcie. Zarząd tłumaczy, że niższy poziom cen sprzedawanych produktów oraz wyższe ceny aluminium, czyli podstawowego surowca, spowodowały, że zysk z działalności operacyjnej wyniesie 19-20 mln zł, a zysku netto 17-18 mln zł. To dużo mniej niż przed rokiem. W I kwartale 2004 r. Grupa Kęty miała ponad 27 mln zł zysku z działalności operacyjnej i blisko 24 mln zł zysku netto. Zarząd spółki podał też, że na koniec marca tego roku prognozowany dług netto nie przekroczy 60 mln zł.

Wczoraj kurs Grupy Kęty, producenta wyrobów z aluminium, na zamknięciu sesji spadł o 6,4%, do 124 zł, a obroty przekroczyły 6 mln zł. We wtorek obroty były prawie dwa razy wyższe. Według niektórych analityków m.in. niższa rentowność eksportu oraz wysokie ceny aluminium mogą nadal osłabiać wyniki spółki. - Są to na pewno negatywne sygnały - powiedział cytowany przez PAP Michał Marczak z DI BRE. - Z danych spółki wynika, że rynek krajowy nie rośnie już tak szybko. W eksporcie spółka ma gorsze ceny ze względu na silnego złotego - dodał.

Grupa Kęty w styczniu poinformowała, że w tym roku planuje wypracować 102 mln zł skonsolidowanego zysku netto (po czterech kwartałach 2004 r. wyniósł 92,4 mln zł), przy przychodach na poziomie 841 mln zł (723 mln zł). Zarząd m.in. optymistycznie założył, że PKB w tym roku wzrośnie o 6%. Coraz więcej prognoz wskazuje na to, że nasza gospodarka wzrośnie w tym roku w tempie nieco ponad 4%.