Analityk wydał rekomendację ,,trzymaj" papierom dystrybutora części zamiennych do samochodów. Jak twierdzi, wynika to z dynamicznego rozwoju oraz perspektyw branży, w której działa Inter Cars.
Przychody spółki w 2004 r. wyniosły ponad 600 mln zł. W tym roku analityk zakłada sprzedaż o 30% wyższą. Dlaczego? Po pierwsze, lawinowy import używanych samochodów wywoła popyt na naprawy, a co za tym idzie - wyższą sprzedaż podzespołów. Z drugiej strony, spółka realizuje nowe projekty, które powinny już zacząć przynosić znaczące wpływy. Jak wskazuje specjalista AmerBrokers, ten ostatni czynnik uzasadnia wzrost powyżej rynku. P. Wiśniewski liczy, że rentowność netto Inter Carsu wyniesie w tym roku 2,6%. W kolejnych latach powinna się zwiększać. Jak wskazuje, istotne znaczenie dla wyników firmy mają ujemne różnice kursowe. Kiedy złoty się umacnia, marża spółki przesuwa się z wyniku operacyjnego do netto. Cena części zamiennych, którymi handluje Inter Cars, ustalana jest zawsze według bieżącej wartości euro względem złotego. To powoduje ich potanienie, kiedy polska waluta jest mocniejsza i obniża wynik operacyjny. Z drugiej jednak strony, spółka notuje przychody finansowe, które powiększają zysk netto. Wynika to z odroczonych płatności, jakie firma uzyskuje od swoich dostawców. Wartość faktury w złotych w momencie płatności jest niższa niż w dniu jej wystawienia. Jak zauważa analityk, w tym roku sytuacja będzie inna. Zmiany w rachunkowści spowodują, że wpływ wahań walutowych będzie się zawierać wyłącznie w wyniku operacyjnym.
AmerBrokers wydał rekomendację dla Inter Carsu na 6-12 mie-sięcy. Raport opublikowano 10 marca przy cenie 39,5 zł.