W ubiegłym roku TP wypłaciła akcjonariuszom dywidendę w wysokości 0,12 zł na akcję (w sumie 168 mln zł). 2004 rok spółka zakończyła jednostkowym zyskiem netto na poziomie 1,67 mld zł. Zarząd sugerował już, że podobnie jak w latach poprzednich, także i w tym roku firma wypłaci dywidendę. Ostatni raz, zgodnie z zapisami umowy prywatyzacyjnej, jej poziom jest ograniczony do maksymalnie 30% wypracowanego wyniku. Wczoraj zarząd TP podał, że proponuje, aby dywidenda wynosiła 0,33 zł na akcję. Maksymalnie mogła wynieść 0,35 zł. Propozycję zarządu przyjęła już rada nadzorcza.
Publikacja informacji o proponowanej dywidendzie zbiegła się z prezentacją sprawozdania finansowego grupy za 2004 r. Spółka podała w nim m.in., że na odprawy bądź odszkodowania w związku z odejściami pracowników spółki matki i spółek wydzielonych (w sumie 6655 osób) grupa przeznaczyła 249,88 mln zł.
Wiele firm z grupy TP poprawiło w zeszłym roku wyniki. Oprócz lokomotywy - PTK Centertel - zyski zanotowały TP Emitel (32,74 mln zł przy 295,6 mln zł przychodów), TP Ditel (odpowiednio 21 tys. zł i 111,04 mln zł), Otwarty Rynek Elektroniczny (4,8 mln zł i 19,98 mln zł), Becomo (248 tys. zł i 2,07 mln zł), Telefony Opolskie (1,15 mln zł i 7,4 mln zł) i Podlaskie (2,86 mln zł i 13,98 mln zł).
Strajk trwa
Czwartek był drugim dniem strajku głodowego 13 pracowników TP. Protest poparł NSZZ "Solidarność". W ciągu dnia organizacje związkowe działające w telekomunikacyjnej firmie odbyły kilka spotkań, w jednym z nich miał uczestniczyć prezes Marek Józefiak. Pracownicy mieli również spotkać się z Izabelą Jarugą-Nowacką, wiceprezesem Rady Ministrów. W środę 14 organizacji związkowych powołało Międzyzwiązkowy Komitet Strajkowy. Związki grożą strajkiem (ma się rozpocząć 5 kwietnia), jeśli zarząd TP nie odstąpi od zaplanowanych na ten rok zwolnień.