Applebee?s Neighbourhood Grill and Bar jest największą na świecie siecią restauracji typu "casual dining" (tzw. średniej klasy), której akcje notowane są na giełdzie Nasdaq. Firma do tej pory nie miała w Polsce żadnej restauracji. Ale prawdopodobnie jeszcze w tym roku przynajmniej jeden obiekt spod znaku czerwonego jabłuszka - symbolu Applebee?s - otworzy holenderski AmRest.
Do tej pory spółka, na której akcje wkrótce (11 kwietnia) rozpoczną się zapisy, prowadzi w Polsce i Czechach restauracje Pizza Hut i KFC. Zarząd AmRestu zapowiadał, że jednym z celów publicznej emisji akcji (po jej przeprowadzeniu inwestorzy mają zdobyć ponad 60% udziałów w spółce) jest otwarcie restauracji pod nową marką. Niewiążący list intencyjny w tej sprawie AmRest podpisał właśnie z Applebee?s. - Niestety, na tym etapie nie mogę zdradzić więcej szczegółów. Applebee?s jest jedną z dopuszczanych przez nas możliwości. List intencyjny zakłada, że możemy stać się wyłącznym operatorem sieci restauracji Applebee?s w Polsce i Czechach - twierdzi Henry McGovern, prezes AmRestu.
Przedstawiciele firmy uzależniają powodzenie nowego biznesu m.in. od znalezienia ciekawych lokalizacji. Firma robi również przegląd poprzednich - zatrudniła spółkę Colliers International Polska, która ma negocjować w imieniu AmRestu stawki w dotychczas wynajmowanych lokalach. AmRest chce w ten sposób podnieść swoją rentowność. Spółka nie wyklucza również przejęć na rynkach Europy Centralnej i Wschodniej.
Jednym z celów emisji ma być również częściowa spłata wysokiego zadłużenia AmRestu. Na koniec ubiegłego roku odsetkowe zadłużenie długoterminowe spółki wyniosło 20,7 mln zł, a krótkoterminowe - niecałe 119,1 mln zł. Rok wcześnie kwoty te były odpowiednio o 5,3 mln zł i 6,6 mln zł wyższe. - Nasze zadłużenie netto (różnica pomiędzy zadłużeniem odsetkowym i saldem środków pieniężnych) w ciągu roku obniżyło się o 14,8 mln zł - informuje prezes AmRestu.
Spółka część kredytów zamierza refinansować. Już w ubiegłym roku wszystkie przewalutowała. Koszty finansowe netto AmRestu spadły po czterech kwartałach 2004 r. do 7,2 mln zł z 16,1 mln zł w 2003 r. i 22,5 mln zł jeszcze rok wcześniej. - Już osiągnęliśmy poziom zadłużenia bezpieczny dla dalszego rozwoju spółki. Po przeprowadzeniu oferty i częściowej spłacie zadłużenia poziom zadłużenia netto do zysku EBITDA kształtować się będzie na poziomie zbliżonym do porównywalnych spółek z branży restauracji szybkiej obsługi oraz casual dining - twierdzi H. McGovern.