Sąd arbitrażowy orzekł w ubiegłym tygodniu, że TP Internet, który jest większościowym udziałowcem Wirtualnej Polski (ma 80% kapitału) musi wywiązać się z umowy zawartej w 2001 r. z akcjonariuszami mniejszościowymi i odkupić od nich papiery po maksymalnej cenie, czyli po 66 USD. Cały pakiet został zatem wyceniony na 221,5 mln zł.
Zgodnie z oczekiwaniami, TP Internet postanowił podjąć kroki, żeby uchylić wyrok Sądu Arbitrażowego, mimo że wcześniej sam zgodził się na taki skład trybunału. - Podejmiemy wszystkie dopuszczalne prawem działania, żeby bronić interesów spółki - powiedział Piotr Michalski, rzecznik TP Internet. Na jakiej podstawie spółka chce podważyć werdykt arbitrów? - Czekamy na opinie od naszego pełnomocnika procesowego - odpowiedział. Jest nim Clifford Chance, jedna z największych na świecie kancelarii prawnych.