Spór między załogą a operatorem dotyczy planowanych zwolnień. Telekomunikacja Polska chce dać wypowiedzenia 2,8 tys. pracowników. W proteście przeciwko tym zamierzeniom do ubiegłego piątku trwał protest głodowy prowadzony przez pracowników TP w centrali firmy. Został przerwany, bo stronom konfliktu udało się ustalić termin spotkania na poniedziałek.
- Wczoraj nie udało się nam dojść do porozumienia. Zdecydowaliśmy, że wrócimy do rozmów we wtorek o 14 - powiedziała Elżbieta Pacuła szefowa krajowej sekcji pracowników telekomunikacji NSZZ Solidarność. Strona związkowa przygotowuje na dzisiejsze spotkanie projekt porozumienia. - Chcemy, żeby w materiale znalazły się zapisy o dobrowolności odejść z TP oraz o audycie, który wykazałby, czy są potrzebne zwolnienia w spółce - dodała przedstawicielka związkowców.
Protest pracowników TP poparła francuska Zjednoczona Federacja Związkowa Pracowników Poczty i Telekomunikacji CFDT. Federacja żąda otwarcia negocjacji na szczeblu międzynarodowym dotyczących zatrudnienia. Głos w konflikcie zabrała również NSZZ Solidarność Dolny Śląsk, która w liście wysłanym do premiera Francji Jean Pierre Raffarina domaga się, by francuski rząd doprowadził do spotkania z udziałem przedstawicieli TP, France Telecom i związków zawodowych, podczas którego zostanie określona strategia rozwoju polskiego przedsiębiorstwa. "Nie możemy zaakceptować polityki francuskiego inwestora polegającej na pogłębianiu w Polsce bezrobocia i braku inwestycji, które będą wspierały tworzenie nowych miejsc pracy" - napisali związkowcy.