Przychody przedsiębiorstwa w okresie styczeń-marzec wyniosły 4,75 mln zł. Przed rokiem - 4,77 mln zł. Spółka zanotowała zysk ze sprzedaży. Główna w tym zasługa stosunkowo wysokich, w porównaniu z rezultatami osiągniętymi we wcześniejszych kwartałach, obrotów. Dodatni wynik na podstawowej działalności, przy braku istotnych przychodów i kosztów w ramach pozostałej działalności operacyjnej oraz finansowej, okazał się rozstrzygający dla wyniku netto. Zysk firmy wyniósł 104 tys. zł i był o 2 tys. zł wyższy niż przed rokiem. Spółce, żyjącej w dużej mierze z przerobu uszlachetniającego, nie pomaga mocny złoty.
Wyniki Masters charakteryzują się sezonowością. W dwóch ostatnich latach przychody w I kwartale były najwyższe w roku. Dość wysokie, by zapewnić spółce niewielkie zyski. Mimo to zarówno 2003 rok, jak i 2004 firma zakończyła na dużym minusie. Tegoroczne wyniki nie wskazują na poprawę. Obecny kurs spółki to 1,02 zł (wczoraj nie zawarto żadnej transakcji). Jeszcze chwila i walory producenta odzieży dżinsowej znajdą się w gronie akcji groszowych. Notowaniom nie pomaga nawet systematycznie realizowany buy back. W sumie spółka ma już ponad 158 tys. własnych akcji, które kupuje z myślą o umorzeniu. Stanowią prawie 4,2% kapitału.
Ubiegły rok Masters zakończył stratą w wysokości 1,35 mln zł, przy przychodach na poziomie ponad 16 mln zł. To był szósty kolejny rok, w którym spółka miała stratę netto.