Od początku tego roku Jutrzenka jest większa o zakład produkcyjny w Poznaniu, który należał swego czasu do Goplany (sprzedaje też wyroby pod tą marką oraz innymi, które kupiła od koncernu Nestle). Wyniki Jutrzenki nie są więc porównywalne z tymi sprzed roku. Ale pozwalają określić jaki wpływ miało przejęcie poznańskiej fabryki specjalizującej się w produkcji czekolady i twardych cukierków. Zakład i markę "Goplana" wyceniono na ok. 66 mln zł, część tej kwoty Jutrzenka już zapłaciła, a część ureguluje w ratach.
W I kwartale tego roku przychody ze sprzedaży Jutrzenki wyniosły około 69 mln zł. Były wyższe niż przed rokiem o 72%. O około 240% firma zwiększyła zysk ze sprzedaży (do 12,07 mln zł) i zysk z działalności operacyjnej (do 12,02 mln zł). W I kwartale zarobiła ponad 9,3 mln zł netto. To o 210% więcej niż w analogicznym okresie 2004 r. Jej wynik za I kwartał jest też o blisko 1,2 mln zł wyższy niż w całym ubiegłym roku. Inwestorzy to docenili. Wczorajszej zwyżce kursu, towarzyszył też znaczący wzrost obrotów. Wyniosły 4,9 mln zł, a dzień wcześniej 70 tys. zł.
Przejęcie Goplany przynosi wymierne efekty. Zwiększyliśmy wolumen sprzedaży, spadał jednostkowy koszt produkcji, poprawiła się rentowność. Naszym celem jest utrzymanie wzrostu przychodów ze sprzedaży rok do roku na poziomie 70% - powiedział Jan Kolański, prezes Jutrzenki i pośrednio jej największy akcjonariusz. Zarząd nie podał prognoz wyniku na ten rok. Nie ukrywa jednak, że wyroby czekoladowe spod znaku "Goplany" ze względu na sezonowość sprzedają się nieco gorzej w II i III kwartale. Z tego powodu wskaźniki rentowności spółki w tych okresach będą słabsze.
Zarząd Jutrzenki planuje m.in. odbudować pozycję "Goplany" na rynku czekolady. W ostatnich latach marka ta była zaniedbana. Zamierza zainwestować w rynek i w maszyny łącznie nawet do kilkudziesięciu milionów złotych. Na razie spółka nie planuje emisji akcji. - Być może taki zamysł powstanie, gdy będziemy chcieli połączyć Jutrzenkę z Ziołopeksem - stwierdził prezes Kolański. Jego rodzina jest właścicielem Ziołopeksu (zajmuje się m.in. produkcją przypraw i sprzedażą bakalii), a ten ma prawie 42% akcji Jutrzenki (żona prezesa ma dodatkowo ponad 8% walorów giełdowej firmy). W najbliższych tygodniach ma być wybrany doradca, który ma pomóc przy ewentualnej fuzji. Zdaniem prezesa Kolańskiego do konsolidacji Jutrzenki i Ziołopeksu mogłaby dojść w przyszłym roku.