Zabrzański holding budowlany znajduje się w upadłości z możliwością zawarcia układu. Elementem porozumienia z wierzycielami ma być konwersja długów na akcje nowej emisji. Zaspokojenie wierzycieli i realizację układu ma zagwarantować m.in. planowana sprzedaż 33% akcji Przedsiębiorstwa Robót Inżynieryjnych (PRInż) - najcenniejszych aktywów Mostostalu. Mimo że do giełdowej spółki zgłaszają się kupcy (zainteresowanie oficjalnie potwierdził Polimex-Mostostal Siedlce), ewentualną sprzedaż komplikują zajęcia komornicze na papierach PRInż.

Teraz transakcja stanęła pod jeszcze większym znakiem zapytania. Do części walorów (91,9 tys. sztuk, czyli około 18%) prawa właścicielskie rości sobie Bank Gospodarki Żywnościowej. W ostatnim tygodniu BGŻ otrzymał korzystne dla siebie postanowienie sądu, które de facto uniemożliwia Mostostalowi jakiekolwiek dysponowanie spornym pakietem.

O to, kto jest właścicielem 91,9 tys. akcji PRInż, giełdowa spółka spiera się z BGŻ od dłuższego czasu. Mostostal Zabrze wszedł kapitałowo do PRInż w 2001 roku. Nabył 33%. Dodatkowe 19% "zaparkowało" dla niego Cresco Financial Advisers, co pozwoliło MZ sprawować pełną kontrolę nad katowicką firmą drogową. W 2002 roku giełdowa spółka miała odkupić od Cresco walory PRInż. Nie dysponowała jednak odpowiednią gotówką. Znalazła inwestora zastępczego - został nim BGŻ, od którego po roku Mostostal miał przejąć akcje. Znowu nie zebrał odpowiedniej kwoty. Bank zażądał gigantycznej kary umownej - do dzisiaj, licząc z odsetkami, jej wartość wzrosła do 44,5 mln zł. Chce, aby kwota weszła do układu Mostostalu.

Ponadto BGŻ zabezpieczył roszczenia zastawem na 91,9 tys. akcjach PRInż, należących do Mostostalu. W 2003 roku dokonał ich przejęcia - zdaniem giełdowej spółki nieskutecznego. Bank wystąpił o wyłączenie z masy upadłości MZ spornego pakietu. Sąd pierwszej instancji oddalił jego wniosek. Skuteczne okazało się jednak zażalenie BGŻ. Sąd zabezpieczył jego powództwo - ustanowił zakaz zbywania i obciążania papierów PRInż.