Andrzej Szymański, analityk CA IB, zatytułował raport: "Downgrading Agora to hold, switch to TVN", czyli obniżając Agorę do "trzymaj", przerzuć się na TVN. Ocenił wyniki Agory za I kwartał tego roku jako bardzo dobre. Ich poziom sprawił, że specjalista podwyższył prognozy dla spółki na 2005 r. i 2006 r. Według nowych szacunków, przychody grupy w 2005 r. wyniosą 1,2 mld zł (o 5% więcej, niż wynikało z poprzednich obliczeń). W 2006 r. będzie to 1,61 mld zł (korekta o 3%). Specjalista podwyższył też prognozę EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację). Ma wynieść odpowiednio 282 mln zł i 296 mln zł.
Analityk obniżył rekomendację dla Agory. Tłumaczy, że po ostatnim wzroście kurs jest bliższy wycenie dokonanej przez CA IB. Notowania w dniu wydania raportu były tylko o 8% niższe od 70 zł ustalonych przez biuro.
Szymański napisał w rekomendacji, że w związku z wejściem nowych standardów rachunkowości, w komentarzu do wyników za II kwartał Agora prawdopodobnie poda, jaki będzie wpływ programu akcji pracowniczych na rezultaty za 2005 r.
Szymański nie wykluczył, że jeśli rynek reklamy będzie zachowywać się lepiej niż oczekiwania (prognozuje 10,3-proc. wzrost), to ponownie podniesie prognozy dla Agory. Zaznacza też, że wyższe nakłady na reklamę związane np. ze zmianą nazw operatorów komórkowych czy wprowadzeniem usług UMTS w większym stopniu przełożą się na wyniki telewizji niż wydawców prasy.
Druga część raportu poświęcona jest TVN. Analityk uważa, że 10-proc. dyskonto, z jakim akcje telewizji są notowane w stosunku do walorów Agory, nie jest uzasadnione. Dobrze ocenił rezultaty za I kwartał, jednak na razie nie podwyższył prognoz na 2005 r. Być może zrobi to, gdy operatorzy GSM zwiększą nakłady na reklamę. Szymański podtrzymał rekomendację "kupuj" dla TVN. Wycenia jedną akcję telewizji na 50 zł. Na piątkowym zamknięciu za walor stacji płacono 46,8 zł. Kurs Agory wyniósł 67,5 zł.