Do wyższej wyceny BPH skłania niedowartościowanie tego banku w stosunku do Pekao. Różnica cały czas się kurczy, ale wciąż istnieje. Po piątkowym wzroście notowań o 2,6%, do 139 zł Pekao wyceniane jest 2,81 razy powyżej wartości księgowej, podczas gdy BPH (na ostatniej sesji tygodnia kurs zyskał 4,7% i sięgnął 544 zł) - 2,54 razy. Daje to co najmniej 10-proc. potencjał wzrostu BPH. Zdaniem Paula Tuckera, analityka Merrill Lynch, fuzja może zwiększyć wartość rynkową BPH w średnim terminie o 800 mln USD, co przy obecnym kursie dolara daje 2,7 mld zł. Wówczas bank ten byłby wart 17,6 mld zł (Pekao obecnie wyceniane jest na 23,14 mld zł). O 700 mln zł BPH zdrożał już w piątek. Merrill Lynch podwyższył też rekomendację dla BPH ze "sprzedaj" do "neutralnie". "Trudności jest wiele, a profity z połączenia mogą pojawić się w przyszłości. Uważamy jednak, że to jest pozytywne dla akcji" - napisał o fuzji Pekao z BPH Paul Tucker w raporcie datowanym na 3 czerwca.
Perspektywa przejęcia HVB (jest inwestorem strategicznym w BPH) przez UniCredito (inwestor Pekao) przybliża się. Jak podała w piątek "Euro an Sonntag": powołując się na źródła w niemieckim banku, 13 czerwca dojdzie do nadzwyczajnego spotkania rady nadzorczej HVB na ten temat. Podczas spotkania prezes HVB Dieter Rampl przedstawi szczegóły rozmów dotyczących fuzji z włoskim bankiem. UniCredito Italiano już rozpoczęło due diligence niemieckiego banku - podała gazeta.
Kursy głównych bohaterów zdarzenia spadają. Dla UniCredito wieść o planowanym przejęciu nigdy nie była informacją poprawiającą notowania. Odkąd zaczęło się mówić o fuzji, kurs włoskiej firmy spadł już o ok. 10%. Teraz akcja kosztuje 4,05 euro. Notowania HVB osiągnęły apogeum w poniedziałek przy kursie 20,41 euro, od tamtej pory też dołują. W piątek walor kosztował 19,73 euro.
Reuters, PAP