Za wprowadzeniem "złotego weta" opowiedziała się zdecydowana większość (292) posłów. Przeciw było 91, głównie z Platformy Obywatelskiej i LPR. Ustawę o szczególnych uprawnieniach Skarbu Państwa w przedsiębiorstwach o istotnym znaczeniu dla bezpieczeństwa energetycznego i publicznego przygotował jeszcze pod koniec ub.r. resort skarbu. Tzw. złote weto miało zastąpić instytucję "złotej akcji", która obowiązuje w blisko 100 spółkach i jest niezgodna z prawodawstwem obowiązującym w Unii Europejskiej. Resort argumentował, że zmiana przepisów umożliwi przeprowadzenie prywatyzacji "wrażliwych" sektorów: paliwowego, energetycznego, wydobywczego.

Ale Skarb Państwa zyskuje dzięki ustawie możliwość zablokowania strategicznych decyzji: zmiany przedmiotu działalności firmy, zbycia lub wydzierżawienia całości bądź części majątku, jeśli zaistniałoby podejrzenie, że zagraża to bezpieczeństwu publicznemu (na straży interesu staliby obserwatorzy). Takie uprawnienia będą mu przysługiwać w 14 spółkach, nawet jeśli będzie mieć w nich tylko jedną akcję. Na specliście znajdują się m.in.: PKN Orlen, KGHM Polska Miedź oraz wybierające się na giełdę Grupa Lotos, PGNiG. Są na niej także przeznaczone do prywatyzacji: Kompania Węglowa, PKE, BOT Górnictwo i Energetyka. A także firmy, które mają być po wsze czasy państwowe: PERN Przyjaźń, PGNiG Przesył, PSE - Operator.