Zgodnie z zapowiedziami, Polimex-Mostostal Siedlce złożył ostateczne zweryfikowane oferty nabycia akcji katowickiego Przedsiębiorstwa Robót Inżynieryjnych dotychczasowym akcjonariuszom spółki: Bankowi Gospodarki Żywnościowej, Mostostalowi Zabrze oraz NCC.
- Do końca czerwca chcemy zakończyć negocjacje. W najbliższym tygodniu zamierzamy prowadzić rozmowy z BGŻ i Mostostalem Zabrze. Chcielibyśmy w miarę szybko zamknąć proces negocjacyjny, bowiem w naszej strategii działania jednym z celów priorytetowych jest pilne zdobycie referencji i potencjału wykonawczego potrzebnych do realizacji inwestycji drogowych i infrastruktury kolejowej - mówi Konrad Jaskóła, prezes spółki.
Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, Polimeksowi najbliżej jest do porozumienia z NCC, właścicielem około 47% PRInż. Intencją Polimeksu jest jednak przejęcie pełnej kontroli nad katowickim holdingiem, stąd nieodzowne są rozmowy z pozostałymi udziałowcami. Jak napisał w komunikacie, zamierza nabyć 99% akcji PRInż w jednej lub kilku transakcjach.
Kto ma ile?
Mostostal Zabrze ma niespełna 33-proc. pakiet, a BGŻ - około 19%. I tu zaczynają się schody. Dwaj ostatni właściciele spierają się, czy Mostostal rzeczywiście jest właścicielem tylu akcji, ile widnieje w księdze akcjonariuszy PRInż. Zdaniem BGŻ, jeszcze w 2003 roku bank przejął od MZ blisko 92 tys. papierów (około 18%) katowickiej spółki w wyniku rzekomego niewywiązania się Mostostalu z porozumienia zawartego z BGŻ. Sprawa ciągnie się w sądach do tej pory. Sporządzenie umowy - w przypadku dojścia do przejęcia - gwarantującej Polimeksowi "uwolnienie się" od ewentualnych roszczeń obecnych właścicieli PRInż, będzie niewątpliwie majstersztykiem. Giełdowa spółka korzysta z pomocy zewnętrznych kancelarii prawnych przy tej akwizycji.