Do pikietujących związkowców wyszedł wczoraj Igor Chalupec, prezes Orlenu, i Andrzej Macenowicz, wiceprezes odpowiedzialny za sprawy pracownicze. Ustalono, że spotkanie negocjacyjne odbędzie się w czwartek.
Zarząd poinformował związkowców o wprowadzeniu nowych, korzystniejszych warunków tzw. programu relokacyjnego i programu dobrowolnych odejść. Pierwszy jest przeznaczony dla osób, które pozostają w koncernie, ale przenoszą się do innej miejscowości. Zarząd podwyższył z 4 tys. do 8 tys. zł zapomogę na tzw. zagospodarowanie. Koszt wynajmu mieszkania będzie opłacany przez spółkę przez 12, a nie - jak pierwotnie planowano - 6 miesięcy. Drugi program dotyczy osób, które zechcą odejść z firmy. W tym przypadku ustalono minimalną kwotę odprawy na 50 tys. zł. Kwota ta będzie powiększona o 4 tys. zł za każdy rok pracy w Orlenie.
Zbigniew Kędzierski, przewodniczący największych związków zawodowych w Orlenie, powiedział, że ustępstwo odbiera pozytywnie. - Naszym nadrzędnym celem jest jednak zachowanie miejsc pracy. W dalszym ciągu nie zgadzamy się na restrukturyzację, którą proponuje zarząd - powiedział.
Orlen przysłał oświadczenie, w którym napisał, że "restrukturyzacja struktur regionalnych jest niezbędnym elementem działań zmierzających do zahamowania spadku udziału w rynku i utrzymania konkurencyjności koncernu".
Związki będą prowadzić bój o restrukturyzację w ciągu najbliższych dni. Zaplanowane są spotkania m.in. z przedstawicielami Skarbu Państwa. Ci będą namawiani przez pracowników Orlenu do tego, żeby na najbliższym WZA (29 czerwca), głosowali przeciw uchwale w sprawie restrukturyzacji. Program restrukturyzacji ma być wdrożony w firmie od 1 lipca.