Wycena, przedstawiona w raporcie z 17 czerwca (tego dnia walory Orlenu notowane były po 49,20 zł), obejmuje propozycję wypłaty 1,6 zł dywidendy na akcję. Gdyby spółka nie płaciła dywidendy, cena docelowa papierów wyniosłaby 53,6 zł. Analitycy CAIB podwyższyli też o 6% prognozę tegorocznego zysku netto do 2,1 mld zł. Prawie identyczną kwotę spółka ma zarobić w 2006 r. Analitycy utrzymali dla akcji Orlenu rekomendację "kupuj".
Zmiana wyceny akcji Orlenu i podwyższenie prognozowanych zysków wynika przede wszystkim ze wzrostu cen ropy naftowej. Wczoraj cena ropy Brent w dostawach na sierpień na londyńskiej giełdzie paliw przekroczyła 57 USD za baryłkę. Argumentem za podwyżką wyceny akcji Orlenu jest też dywidenda od Polkomtela, którą ma otrzymać płocki koncern, a także możliwość sprzedaży prawie 20-proc. pakietu operatora telefonii komórkowej Plus GSM.
Analitycy CAIB opracowali raport dla pięciu rafinerii z Europy Środkowej i Wschodniej oraz dla tureckiego koncernu Tupras. Analitycy radzą kupować papiery austriackiego OMV, Orlenu i czeskiego Unipetrolu (kontrolowanego przez Orlen). W przypadku Unipetrolu zalecana jest jednak ostrożność, gdyż inwestycja w tę spółkę jest obarczona dużym ryzykiem, m.in. z powodu niskiej przejrzystości. Jedyną nadzieją jest wzmocnienie nadzoru przez Orlen, który zapowiedział już m.in., że zamierza sprzedać część aktywów Unipetrolu, a pieniądze uzyskane z tych transakcji przeznaczyć na zmniejszenie zadłużenia czeskiego koncernu. CAIB radzi też kupować walory tureckiego Tuprasu. Z kolei akcje węgierskiego MOL-a dostały zalecenie "redukuj", a rumuńskiego Rompetrol "sprzedaj". W przypadku MOL-a problemem może się okazać część gazowa koncernu.