Od zbudowanego 16 maja dołka do szczytu z 22 czerwca indeks WIG20 wzrósł o 13,2%. Tym samym zbliżył się do wieloletniego maksimum z 25 lutego 2005 roku. Zwyżka napędzana jest jednak głównie przez sektor bankowy. Spośród ponad 10 branżowych indeksów wyliczanych przez PARKIET lepiej od WIG20 w omawianym okresie wypadł tylko wskaźnik opisujący koniunkturę w branży materiałów budowalnych. Podobnie jak indeks największych spółek zachował się wskaźnik bankowy i budowlany. Dla większości skala zwyżki nie przekroczyła 10%, a dla indeksu Handel sięgnęła tylko 2,7%. To najsłabszy wynik ze wszystkich wskaźników branżowych.
Przed rozpoczęciem wzrostowej korekty indeks Handel stracił - od zbudowanego we wrześniu zeszłego roku szczytu - prawie 30%. Nie może być zatem mowy, tak jak w przypadku WIG20, o powrocie do maksimum.
Utrzymuje się
trend spadkowy
Na razie nic nie wskazuje na to, żeby zniżka miała się zakończyć. Jej podstawę stanowi głowa z ramionami budowana na wykresie przez 11 miesięcy. Z wysokości formacji wynika, że od znajdującej się na 2,4 tys. pkt linii szyi notowania powinny oddalić się o 550 pkt. Oznacza to spadek do 1850 pkt, tymczasem majowy dołek wypadł na poziomie 2132 pkt.