Reklama

"Zagranica" i debiutanci

To nie było łatwe szęść miesięcy dla inwestorów. Choć większość giełdowych indeksów wzrosła, a na pierwszej sesji drugiego półrocza WIG pobił rekord wszech czasów, mniej niż połowa papierów poszła w górę. Na czele rankingu dużych spółek znalazły się zagraniczne firmy notowane na giełdzie, w kategorii średnich przedsiębiorstw w czołówce pojawili się niedawni debiutanci.

Publikacja: 21.07.2005 08:56

Spośród 196 firm, które notowane były na ostatniej sesji 2004 roku i 30 czerwca 2005 roku oraz dodatkowo ich akcje były na tyle płynne, że zawarto nimi przynajmniej jedną transakcję w obu tych dniach, kursy 80 poszły w górę i 114 spadły. Notowania dwóch nie zmieniły się. Średni wzrost notowań wyniósł 22,1%. Jeśli nie uwzględnić trzech spółek, których kursy zwyżkowały ponad 100%, wskaźnik ten obniża się o 17,6%. Średnia strata wyniosła 18,6%, w tym kursy 20 spółek spadły przynajmniej o 1/3. Sytuacja jest inna niż w dwóch pierwszych latach hossy - w I półroczu 2003 roku, a szczególnie w I półroczu 2004 roku, przewaga liczbowa spółek rosnących nad malejącymi była istotna. Mimo znacznego rozwarstwienia rynku indeksy regularnie biją rekordy.

Inaczej niż w indeksach

Półroczne zestawienie prezentujemy w podziale na cztery kategorie firm: duże (large-caps), średnie (mid-caps), małe (small-caps) i najmniejsze (micro-caps). Jedynym kryterium decydującym o przydziale do poszczególnych kategorii była kapitalizacja, a dokładnie jej średnia (policzona jako połowa sumy wartości rynkowej z 31 grudnia 2004 roku i 30 czerwca 2005 roku) wartość w I półroczu 2005 roku. Uszeregowane od największej do najmniejszej spółki giełdowe podzieliliśmy na 10 równych części, czyli na decyle. Firmy znajdujące się w pierwszym decylu (22 przedsiębiorstwa) zaliczyliśmy do grupy największych, z 2-4 decyla do średnich, z 5-7 do małych, resztę uznaliśmy za najmniejsze przedsiębiorstwa. Pod uwagę wzięliśmy tylko te firmy, które notowane były na giełdzie przez całe półrocze.

Konsekwencje takiego podziału są dość interesujące. Mianowicie do grupy średnich przedsiębiorstw spadają wszystkie firmy informatyczne, w tym również Prokom. Wśród 22 gigantów znalazło się 10 banków i 4 z 6 zagranicznych firm notowanych na GPW. Granica między dużymi i średnimi spółkami przebiega na poziomie 2 mld zł. Ostatni w gronie największych przedsiębiorstw Boryszew miał w I półroczu średnią wartość rynkową 2,1 mld zł.

Firmy krajowe w cieniu

Reklama
Reklama

Statystykę prezentującą stopę zwrotu za pierwsze szęść miesięcy w gronie największych przedsiębiorstw zdominowały firmy zagraniczne. W pierwszej piątce znalazły się aż 3, a najlepszy wynik (57,9%) osiągnął Ivax, który na giełdzie pojawił się w grudniu zeszłego roku w miejsce przejętej Polfy Kutno. Wynik amerykańskiej spółki znacznie odbiega na plus od notowań największych przedsiębiorstw w tej branży. Notowania gigantów - Mercka i Pfizera, których akcje wchodzą w skład średniej przemysłowej Dow Jones, w pierwszym półroczu praktycznie nie zmieniły się. Co ciekawe, inwestorzy za oceanem chętnie grają przeciw trendowi - z danych American Stock Exchange, macierzystego rynku Ivax, wynika, że w czerwcu sprzedanych było "na krótko" 12 mln akcji spółki, wobec 10 mln w maju. Średni dzienny wolumen na AMEX wynosi ok. 2 mln walorów, wszystkich wyemitowanych papierów jest 263 mln. Spółka dość często informuje inwestorów o pozwoleniach ze strony Food and Drug Administration na sprzedaż nowych leków generycznych. Ostatnio wprowadziła do sprzedaży preparat pomocny w leczeniu nadciśnienia (generyczna wersja Microzide; roczna sprzedaż w USA szacowana jest na 41,7 mln USD).

W znacznej odległości za amerykańskim koncernem farmaceutyczny uplasował się PKN Orlen, którego akcje podrożały o 1/3 i po raz pierwszy w historii przekroczyły 50 zł. Jednocześnie średnie obroty walorami spółki na sesji wyniosły 49 mln zł (liczone pojedynczo) i były najwyższe na całym rynku. Notowaniom Orlenu sprzyjają wciąż wysokie notowania ropy naftowej, które zapowiadają drugi z rzędu rok rekordowych zysków. W pierwszej piątce uplasował się też drugi z dużych koncernów petrochemicznych notowanych na GPW - węgierski MOL. Naftowych gigantów przedzielił austriacki bank BA CA, który pojawił się na warszawskiej giełdzie w idealnym momencie - na początku fali hossy na rynku obligacji, która bardzo korzystnie wpłynęła na wyniki całego sektora.Czołową piątkę zamyka niedawny debiutant - TVN. Zwyżkę kursu firma zawdzięcza nie tylko ożywieniu na rynku reklamy, ale także słabnącemu do niedawna dolarowi amerykańskiemu. W tej walucie wyrażona jest większa część zadłużenia spółki i jeśli USD będzie kontynuował odrabianie strat, to hossa na akcjach telewizyjnego koncernu stanie pod znakiem zapytania.

Stopy zwrotu w gronie największych spółek potwierdzają, że na tej grupie koncentruje się obecnie uwaga inwestorów. Średnia zmiana kursu w pierwszym półroczu wyniosła 13,6%, przy odchyleniu standardowym na poziomie 15,7%. Pod kreską znalazły się jedynie trzy firmy, przy czym spadek notowań Millennium (-1,5%) i PKO BP (-2,5%) był minimalny. Tylko borykające się z wysokimi cenami surowca Świecie odstawało od reszty stawki (-18,6%).

Dużo nowości

Już samo porównanie średnich zmian kursów w gronie gigantów i średnich spółek pokazuje, że zainteresowanie tą drugą grupą firm było bardzo wybiórcze. Kurs przeciętnej firmy zaliczanej do mid-caps spadł o 5,1%, przy standardowym odchyleniu (czyli średniemu odchyleniu od średniej) na poziomie 19%. W górę poszły notowania tylko 27% spółek. Duże znaczenie ma fakt, że w gronie średnich przedsiębiorstw znalazły się spółki informatyczne, a tych inwestorzy z reguły unikali w pierwszych miesiącach roku. Indeks branżowy WIG Informatyka stracił 20% i był to zdecydowanie najsłabszy wynik ze wszystkich wskaźników sektorowych.

W tej grupie przedsiębiorstw bardzo dobrze wypadli niedawni debiutanci - połowa spółek z czołowej dziesiątki jest notowana na giełdzie krócej niż rok. Najlepszy wynik osiągnął producent obuwia CCC (+47,1%), na trzecim miejscu uplasował się Broker FM (33,1%). Dwóch nowicjuszy przedzielił weteran zestawień prezentujących wysokie stopy zwrotu, gdyńskie LPP. Na początku czerwca za walory spółki płacono nawet 893 zł i jest to najwyższa nominalna cena, jaką kiedykolwiek zapłacono za notowane na warszawskiej giełdzie akcje.

Reklama
Reklama

Również w gronie małych spółek średnia zmiana kursu w pierwszym półroczu była ujemna i wyniosła -2,8%. Jednocześnie znacznie większy niż w dwóch poprzednich grupach firm był rozrzut wyników - odchylenie standardowe wyniosło 29,2%. Na taki wynik złożyło się z jednej strony 166,4% kończącej powoli giełdową przygodę Baumy, 58,3% Jutrzenki, 57,1% ATM, ale także ponad 40-proc. spadki notowań Alchemii, LZPS i Strzelca.

Początek drugiego półrocza nie wskazuje, żeby wzajemne relacje między poszczególnymi grupami firm zmieniały się.

Decydują inwestorzy globalni

O kierunku notowań na polskiej giełdzie decydują obecnie inwestorzy globalni, którzy preferują spółki o największej kapitalizacji i największych obrotach. Pośrednim dowodem na dominacje tej właśnie grupy inwestorów jest zachowanie rynku w ostatnich dniach - giełda mocniej zareagowała na dobre dane o dynamice PKB w Chinach (wzrósł o 9,5% w ujęciu rocznym w II kwartale) niż lepszy od prognoz wynik produkcji przemysłowej w Polsce w czerwcu (roczny wzrost o 6,8%, wobec oczekiwanych 5%). Akcjom sprzyjają wciąż utrzymujące się na bardzo niskim poziomie stopy procentowe, które zapewniają dostęp inwestorom globalnym do taniego finansowania.

Odsetek spółek biorących udział w hossie jest niewielki, co sprawia, że grupa inwestorów osiągających zyski też nie jest liczna. Na razie niewiele wskazuje, żeby sytuację tę miały zmienić nawet dane wskazujące na ponownie rosnące tempo wzrostu gospodarczego w Polsce.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama