W maju i czerwcu pojawiła się szansa na trwalsze odbicie notowań. Niestety, była to tylko korekta. Wczoraj notowania przebiły z impetem ważne wsparcie wynikające z majowego dołka (8 zł). Oznacza to, że otwarta została droga do dalszej przeceny. Co gorsza, wybiciu w dół towarzyszyły wyraźnie wyższe niż zazwyczaj obroty. W tej sytuacji analiza techniczna nie tylko nie daje obecnie powodów do kupowania taniejących akcji, ale sugeruje, by czym prędzej się ich pozbyć.
Minimalny zasięg spadku można oszacować na podstawie szerokości majowo-czerwcowej korekty. Odległość jej szczytu (9,69 zł) od dołka (8 zł) to 1,69 zł. Jeśli kurs faktycznie spadnie o taką wartość względem przebitego wsparcia, to znajdzie się w okolicy 6,3 zł. To 16% poniżej wczorajszego zamknięcia. Nie ma żadnej gwarancji, że na tym trend spadkowy się zakończy.