W dniu wydania raportu (28 lipca) kurs TP wyniósł 22,7 zł, wczoraj - 23,1 zł. Cena docelowa na koniec 2005 r. została podwyższona "w oparciu o wyniki i tendencje z pierwszego półrocza br.". Analityk uważa, że pod względem operacyjnym TP znajduje się w fazie rozkwitu. Jest to możliwe dzięki ścisłej kontroli kosztów. Analityk zwraca też uwagę na wzrost liczby abonentów telefonii komórkowej o 600 tys. w II kwartale. W rezultacie marża EBITDA (stosunek zysku operacyjnego powiększonego o amortyzację do przychodów) wzrosła o 1,8 pkt proc. i na koniec czerwca wyniosła 44,6%. P. Puchalski przypomina, że TP w tym okresie zmniejszyła jednorazowo o 113 mln zł amortyzację.

Analityk podkreśla, że w II kwartale spółka zanotowała przychody znacznie niższe od rynkowego konsensusu i prognoz DM BZ WBK. Zarząd firmy obniżył już swoje szacunki. Zakładał 1-proc. wzrost przychodów. Teraz spodziewa się utrzymania sprzedaży na poziomie z 2004 r. P. Puchalski uważa, że plany mogą być zrealizowane, ale tylko w najbardziej optymistycznym scenariuszu. Przypomina też, że na razie nie można mówić o konkretach, jeśli chodzi o deklarowaną przez zarząd wypłatę wysokiej dywidendy. Sprawę dywidendy będzie można poruszyć dopiero po wykupieniu udziałów w Centertelu.