W piątek giełdowa spółka, która produkuje m.in. namioty, kamizelki kuloodporne, pokrowce oraz handluje sprzętem sportowym, opublikuje raport za II kwartał. Czego można się spodziewać?

W połowie maja kurs spadł do poziomu rocznego minimum (6,45 zł), za co odpowiedzialne były m.in. doniesienia lubelskiego Protektora dotyczące spadku rentowności wojskowych zleceń. W ostatnim czasie notowania Lubawy szybko rosły. Wczoraj spadły o 1,7%, do 11,65 zł.

- Nasze wyniki były w II kwartale wyraźnie lepsze niż na początku roku. Półrocze na pewno zamknęliśmy na plusie - mówi prezes Witold Jesionowski. W I kwartale przychody wyniosły 3 mln zł, a zysk jedynie 118 tys. zł. Jak wypadnie porównanie tegorocznych rezultatów z ubiegłorocznymi? - W zeszłym roku już w maju i czerwcu realizowaliśmy zlecenia wojska. Tymczasem w I połowie tego roku nie wykonywaliśmy żadnych wojskowych zamówień - odpowiada prezes Jesionowski. Od stycznia do czerwca 2004 Lubawa miała 8,7 mln zł przychodów i 1,4 mln zł zysku, z tego większość wypracowała w II kwartale. Zdobyte w ostatnim czasie wojskowe kontrakty, stanowiące zawsze istotną część portfela spółki, są wyraźnie mniejsze niż przed rokiem. Dodatkowo na niekorzyść przedsiębiorstwa działa mocny złoty. Sporą część przychodów spółka uzyskuje ze sprzedaży na eksport.

Jak w tej sytuacji będą się prezentowały wyniki za cały rok? - Zysk ze sprzedaży może rzeczywiście nie być tak wysoki, jak w zeszłym roku. Ale realizujemy przecież różne projekty niezwiązane z podstawową działalnością. Jeżeli sfinalizujemy niektóre w tym roku, to wynik netto może być porównywalny z wypracowanym w zeszłym roku. Spokojnie podchodzę do tego, co nas czeka w II półroczu. Wszystko idzie zgodnie z planem - twierdzi prezes. W 2004 r. Lubawa zarobiła ponad 3 mln zł, przy przeszło 30 mln zł przychodów. Wśród przedsięwzięć, które mogą być ewentualnie zakończone w tym roku, są inwestycje w nieruchomości realizowane poprzez spółkę Sarmata.

Giełdowa firma nie wyklucza kolejnych przedsięwzięć nie związanych bezpośrednio z jej podstawową działalnością. Nadal jest zainteresowana przejęciem zakładów odzieżowych Warmia. Decyzja, czy i jaką ofertę złoży, miała być znana do końca lipca. Nie zapadła do tej pory. - Trwa badanie Warmii. Zwracamy się o kolejne dokumenty. Myślę, że najpóźniej w połowie września podejmiemy decyzję - ocenia W. Jesionowski.