W marcu ukraiński rząd zlikwidował ulgi dla firm inwestujących w SSE. Nie przyznał im prawa do rekompensat. Polska ambasada w Kijowie zaleciła naszym przedsiębiorcom dochodzenie swoich praw w sądzie. Żaden nie złożył jeszcze pozwu, mając nadzieję na polubowne załatwienie sprawy.
Czy dwa dni wystarczą nowemu rządowi na rozwiązanie sporu? Anna Skowrońska-Łuczyńska, radca polskiej ambasady w Kijowie, jest sceptyczna. - Rząd dopiero się tworzy. Nie nominowano nawet ministra gospodarki. Władze dają do zrozumienia, że termin złożenia budżetu do parlamentu najprawdopodobniej zostanie przedłużony - twierdzi. Przewiduje, że sprawa ulg w SSE będzie należała do priorytetów nowego rządu. - Bez tego nie da się uchwalić budżetu - wyjaśnia. Według niej, nowe władze przywrócą ulgi tym przedsiębiorcom, którzy wywiązali się ze zobowiązań inwestycyjnych. A to, jej zdaniem, wystarczy inwestorom.
Polskie firmy czekają. - Sytuacja polityczna musi się uspokoić - powiedział Andrzej Korzeb, członek zarządu Forte. Wtóruje mu Krzysztof Piątkowski, pełnomocnik ds. Ukrainy w meblowej firmie Wiko. - Ustawodawstwo wciąż się zmienia. To utrudnia planowanie jakichkolwiek kroków - wyjaśnia. Konflikt na szczycie ukraińskiej władzy sprawia, że przedsiębiorcy nie wiedzą, z kim negocjować. Ich zdaniem, zmienią to dopiero wiosenne wybory. Firmy narzekają też na brak pomocy ze strony polskich władz. - Trwa kampania wyborcza i nikt się tą sprawą nie zajmuje - mówi A. Korzeb z Forte.
Polskie inwestycje na Ukrainie
Na Ukrainie działają 942 firmy z polskim kapitałem. Dotąd zainwestowały tam niemal 200 mln USD. Obecnych jest też kilka giełdowych spółek. Groclin zbudował fabrykę i wstawił maszyny za ponad 15 mln USD. Inwestycje Śnieżki wycenia się na ok. 13 mln USD. Jej kolejne przedsięwzięcie będzie warte prawie 0,3 mln USD. Plast-Box niedawno zakończył budowę fabryki, co kosztowało firmę 1 mln USD. Forte, które przejęło spółkę ukraińską, zainwestowało ok. 6,6 mln zł. Żadna ze spółek nie planuje wycofania produkcji z Ukrainy.