Opinie, że przedstawiciele najwyższych polskich władz mogli działać na szkodę akcjonariuszy Unipetrolu, wygłosił wiceszef czeskiej opozycyjnej Obywatelskiej Partii Demokratycznej Ivan Langer. Swoje wnioski oparł na stenogramie ze spotkania Marka Belki ze Zdeńkiem Doleżelem, ówczesnym szefem gabinetu czeskiego premiera Jiřego Paroubka. Langer podejrzewa też polskiego ministra skarbu Jacka Sochę i szefa rady nadzorczej Orlenu Jacka Bartkiewicza.

Polska strona miała nalegać, aby czeska komisja papierów wartościowych umożliwiła Orlenowi wykup akcji Unipetrolu od udziałowców mniejszościowych w skróconym czasie. W efekcie poszkodowanych miało być ok. 100 tys. akcjonariuszy czeskiej spółki.

PAP