Jeszcze w czwartek przedstawiciele jednego z dostawców infrastruktury telekomunikacyjnej (w kuluarowych rozmowach) niepokoili się brakiem decyzji w sprawie zakupów sprzętu UMTS przez Polską Telefonię Cyfrową. Mówiono o odwoływanych i przekładanych spotkaniach. Według nieoficjalnych informacji, na decyzję czekały trzy firmy, które znalazły się na krótkiej liście PTC.
- Jest już rozstrzygnięcie. W tym tygodniu poinformujemy o uruchomieniu usług w kolejnych dwóch miastach - powiedział Witold Pasek, rzecznik prasowy operatora Ery i Heyah. Nie ujawnił, jakich dostawców wybrano ani ilu z nich zaproszono do udziału w przetargu.
Na rozwiązanie nadal czeka natomiast przetarg rozpisany w tej samej sprawie przez Netię. Firma nie ujawnia, ile podmiotów startuje w konkursie. Wojciech Mądalski, prezes giełdowej firmy, poinformował w wywiadzie dla agencji Reuters, że spółka chce zaoferować usługi telefonii komórkowej trzeciej generacji pod koniec 2006 r. - Jesteśmy w końcowej fazie selekcji dostawców infrastruktury. Rozmawiamy z kilkoma firmami. Jeszcze w tym roku powinniśmy podpisać stosowną umowę i zaczynamy budować. By mieć 16-17% pokrycia, potrzeba około 12 miesięcy - powiedział w wywiadzie dla Reutera W. Mądalski. Prezes liczy też, że Netia wystartuje jako wirtualny operator jeszcze w 2005 r. Spółka negocjuje z przyszłymi konkurentami, by za ich pośrednictwem móc świadczyć usługi telefonii komórkowej GSM, tak by jak najszybciej stać się zintegrowanym operatorem telekomunikacyjnym.
Netia podtrzymała prognozę wyników na 2005 r. Zakłada ona jednocyfrowy wzrost przychodów i marżę EBITDA na poziomie 35%. Inwestycje pochłoną tyle pieniędzy, by w spółce pozostała wolna gotówka w wysokości co najmniej 17% przychodów.
Reuters