BOŚ był utworzony z myślą o wspieraniu ekologicznych inwestycji. Jest on - podobnie jak Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej - jednym z istotnych elementów sprawnie funkcjonującego w Polsce i docenianego w świecie systemu finansowania ochrony środowiska. Naszą wspólną misją jest ochrona środowiska, a nie osiąganie zysku. W ciągu 15 lat działalności BOŚ zdobył odpowiednie doświadczenie w finansowaniu ekologicznych przedsięwzięć i stał się w tym zakresie liderem na rynku usług bankowych w Polsce. Dysponuje potencjałem, który zaspokaja popyt na te usługi, odpowiadając w pełni oczekiwaniom inwestorów. Klienci korzystają z niższego oprocentowania kredytów dzięki stosowanym dopłatom przez NFOŚiGW oraz fundusze wojewódzkie w zamian za uzyskanie określonych ekologicznych efektów. To są specjalistyczne kredyty, które trzeba umieć obsługiwać i mieć do tego odpowiednich ekspertów. Nie wiemy, jak wyglądałaby sytuacja, gdyby bank miał jednego prywatnego właściciela.
Prawo i Sprawiedliwość zapowiadało, że po wygraniu wyborów zlikwiduje różnego rodzaju fundusze.
Liczę się z tym, że zmienione zostaną władze NFOŚiGW, lecz jego likwidację uważałbym za naprawdę duży błąd. Fundusz jest bardzo pomocny w pozyskiwaniu pieniędzy z UE. Są to skomplikowane i długotrwałe procedury, których nasi ludzie już się świetnie nauczyli. Za nietrafiony uważam również pomysł połączenia Ministerstwa Środowiska z Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Dziękuję za rozmowę.
Wezwanie na BOŚ trwa
19 września Skandinaviska Enskilda Banken, posiadający 47,04% papierów BOŚ, ogłosił wezwanie na pozostałe akcje banku. Szwedzi zaproponowali 73 zł za walor. Na wezwanie można odpowiadać do 14 października. Skierowane jest ono głównie do NFOŚiGW, który ma 44,35% walorów banku oraz wojewódzkich funduszy ochrony środowiska, kontrolujących kolejnych ok. 5% papierów spółki. BOŚ w minionym roku miał 37,21 mln zł zysku netto wobec 23 mln zł zysku rok wcześniej. Na koniec pierwszego półrocza zarobił na czysto 18,7 mln zł.