Wyraźne ożywienie w przetargach publicznych na dostawy sprzętu komputerowego dla szkół sprawiły, że Optimus zawiesił na jakiś czas plany wycofania się z produkcji komputerów. - Będziemy produkować komputery tak długo, jak to będzie opłacalne - zapowiedział Michał Lorenc, od kilku tygodni nowy prezes spółki.
Gorący koniec roku
Optimus w najbliższych tygodniach musi dostarczyć zestawy komputerowe do ponad tysiąca szkół z Polski Centralnej. Trafi tam ponad 20 tys. komputerów za ok. 60 mln zł. - Liczymy, że do końca roku resort oświaty rozstrzygnie jeszcze jeden przetarg na zakup komputerów. Wyniki kolejnych konkursów będą znane w I kw. 2006 r. - mówiła Małgorzata Walczak, wiceprezes Optimusa. Dzięki kontraktom "oświatowym" druga połowa roku będzie dla spółki dużo lepsza. W I półroczu Optimus miał 2,5 mln zł straty netto przy obrotach rzędu 84 mln zł. - Zakończymy rok na plusie - zapowiedział M. Lorenc. Będzie to możliwe, bo Optimus chce w całym 2005 r. sprzedać 70-100 tys. komputerów. W pierwszych sześciu miesiącach było to 26,7 tys. sztuk, a w 2004 r. 64 tys. komputerów. W 2004 r. sprzedaż Optimusa miała wartość 211 mln zł, a zysk wyniósł 7,6 mln zł.
Szersza oferta
Nowy zarząd postanowił odświeżyć strategię spółki na najbliższe trzy lata. Optimus już od jakiegoś czasu wprowadza do oferty handlowej drobny sprzęt elektroniczny sygnowany własnym brandem. Przedstawiciele spółki zapewniają, że produkty (m.in. odtwarzacze mp3) spotkały się z ciepłym przyjęciem odbiorców. - W niedługim czasie nasi klienci będą mogli kupić pełne wyposażenie mieszkań w elektronikę użytkową, tzw. cyfrowy dom - zapowiedział prezes. Żeby obsłużyć klientów korporacyjnych, Optimus nawiązał współpracę z Centrum Rozwoju Oprogramowania należącym do firmy Siemens. Spółki będą razem oferować pisane na zamówienie systemy teleinformatyczne dla biznesu. Optimus będzie odpowiadał za część sprzętową zleceń.