Gazeta - powołując się na źródło zbliżone do negocjacji - twierdzi, że umowa sprzedaży sieci Aral w Czechach Austriakom zostanie podpisana w najbliższych dniach. - Nie mamy na ten temat żadnej informacji od BP, właściciela stacji Aral - mówi Dawid Piekarz, rzecznik prasowy Orlenu. Płocka spółka, poprzez kupioną niedawno firmę Unipetrol, również zabiega o przejęcie czeskiej sieci detalicznej Aral. - Zresztą termin rozstrzygnięcia przetargu upływa dopiero 25 października - dodaje D. Piekarz. Bettina Gneisz-Al-Ani (rzeczniczka OMV) potwierdziła w rozmowie z Reuterem, że koncern jest zainteresowany zakupem i prowadzi w tej sprawie rozmowy.
Zdaniem analityków, należące do najlepszych w Czechach stacje Aral warte mogą być od 3 mld do 4 mld CZK (od 400 mln do 530 mln zł).
Dodajmy, że OMV jest dziś właścicielem ok. 145 stacji benzynowych w Czechach. Kupił je w lutym 2003 r. od... koncernu BP. Za wszystkich 313 placówek przejętych wtedy od Brytyjczyków (sprzedali oni także stacje na Węgrzech i Słowacji) Austriacy zapłacili 220 mln euro. Gdyby udało się im kupić teraz kolejnych 69 placówek, OMV mógłby zostać największym zagranicznym koncernem paliwowym obecnym na czeskim rynku detalicznym.
Orlen, po zakupie Unipetrolu i należącej do niego spółki detalicznej Benzina, dysponuje ok. 300 stacjami. Zgodnie z zawartą w 2004 r. umową, 1/3 sieci miałby jednak odsprzedać amerykańskiemu koncernowi ConocoPhillips. Strony negocjują teraz warunki odstąpienia od tej umowy.
ConocoPhillips jest również w gronie firm zainteresowanych przejęciem czeskiej sieci Arala. Jak podaje "Mlada Fronta Dnes", o te placówki ubiegają się także: Royal Dutch Shell i włoski Agip.