Akcjonariusze ComputerLandu z pewnością nie zaliczą poprzedniego tygodnia do udanych. Kurs spółki spadła przez cztery sesje z rzędu, żeby ostatecznie znaleźć się na poziomie zaledwie 85,2 zł - najniższym od listopada 2003 r. Przecena nie została jednak poparta wysokimi obrotami (w piątek wyniosły 2,7 mln zł), co może świadczyć, że duzi inwestorzy nie są skłonni do pozbywania się walorów.
Rozczarowująca prognoza
Prawdopodobną przyczyną, dla której gracze pozbywali się akcji ComputerLandu, była prognoza opublikowana w połowie tygodnia. Firma podkreślała, że planowana sprzedaż - 800 mln zł - będzie rekordowa w historii spółki i że wysoki ma być także zysk netto (20 mln zł, czyli o ponad 60% więcej niż w 2004 r.). Inwestorzy mieli jednak w pamięci zapowiedzi zarządu z I półrocza. Przedstawiciele ComputerLandu obiecywali wtedy, że sprzedaż wzrośnie o 10% (czyli wyniesie prawie 820 mln zł), a zysk netto podwoi się i sięgnie ok. 26 mln zł.
Przeceny nie dało się
powstrzymać