"Wyniki TP SA są bardzo dobre, jednak opierają się na zdarzeniach jednorazowych - rozwiązanie rezerw - i nie związanych z podstawową działalnością - transakcje terminowe. Pozytywnie jednak należy odbierać spadek erozji przychodów z telefonii stacjonarnej oraz skalę oszczędności związanych z ograniczaniem zatrudnienia" - napisała w komentarzu do wyników operatora Puchlew.
"Pozytywnym zaskoczeniem na tym poziomie sprawozdania jest spadek przychodów z usług telefonii stacjonarnej tylko o 12%. Przychody wygenerowane przez Centertela urosły o 15%" - czytamy dalej w komentarzu.
Na poziomie zysku operacyjnego i zysku operacyjnego pomniejszonego o amortyzację (EBITDA) skala obniżki kosztów związanych ze zmniejszeniem kosztów zatrudnienia była wyższa niż oczekiwał BDM. Wynik operacyjny był wyższy o 5% od oczekiwań banku i o 14% od konsensusu.
Największym zaskoczeniem jest znaczny spadek salda finansowego. Spółka rozwiązała rezerwy zawiązane w pierwszym kwartale na kwotę 105 mln zł, ponadto zanotowała zwiększenie salda na operacjach terminowych w stosunku do poprzedniego kwartału o ponad 120 mln zł.
"Przełożyło się to na zwiększenie zysku brutto o 43% w stosunku r/r i 71% w stosunku kw/kw. Zysk netto został dodatkowo podbity przez bardzo niską efektywną stopę podatkową: 5%. Wpływ ma na to nie tylko rozwiązanie rezerw, ale także odjęcie dodatkowych prawie 50 mln kosztów nie stanowiących kosztów podatkowych w wyliczeniu podatku dochodowego. W efekcie zysk netto był o 75% wyższy od naszych prognoz i o 96% wyższy od konsensusu" - podsumowuje Puchlew.