Bartimpex na początku września skierował zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Warszawie w sprawie nieprawidłowości przy prywatyzacji PGNiG. Jego przedstawiciele twierdzą, że doszło do zaniżenia wartości akcji gazowego monopolisty. Miał na tym stracić Skarb Państwa. Dowodzą, że zaniżona została wartość udziałów PGNiG w spółce SGT EuRoPol Gaz.

Aleksander Gudzowaty, dyrektor generalny Bartimpeksu, w wywiadzie udzielonym PARKIETOWI powtórzył, że akcje PGNiG zostały zbyt nisko wycenione w ofercie. PGNiG uznało, że to narusza jego interesy. Skierowało do sądu prywatny akt oskarżenia przeciwko A. Gudzowatemu. Kierownictwo giełdowej firmy oskarża dyrektora Bartimpeksu o to, że w wywiadzie dla naszej gazety "bezpodstawnie pomówił PGNiG oraz zarząd spółki o niekompetencję, niegospodarność oraz zaniżenie wartości akcji, podając nieprawdzie informacje". Uważa, że może to "poniżyć PGNiG i zarząd w opinii publicznej oraz narazić na utratę zaufania". - Akt oskarżenia został złożony w celu ochrony dobrego imienia PGNiG i zarządu spółki - mówi Małgorzata Przybylska, rzecznik prasowy firmy. Prezes Marek Kossowski odpowiedział na zarzuty Aleksandra Gudzowatego w wywiadzie, który opublikowaliśmy wczoraj.

PGNiG złożyło również wniosek do KPWiG o wszczęcie postępowania wyjaśniającego "rozpowszechnianie za pomocą środków masowego przekazu przez Aleksandra Gudzowatego fałszywych i nierzetelnych informacji na temat spółki". Zarząd uważa, że mogą one "wprowadzić w błąd w zakresie akcji, co wyczerpuje znamiona manipulacji". Co zrobi z tym KPWiG?

- Potwierdzam, że wniosek PGNiG wpłynął. Jest analizowany. Żadnych formalnych decyzji w tej sprawie jeszcze nie ma - stwierdził Łukasz Dajnowicz, rzecznik prasowy KPWiG.