Wczoraj TP i France Telecom podpisały wstępną umowę, na mocy której polska firma kupi od strategicznego inwestora 34% udziałów PTK Centertel, operatora sieci Orange (dawna Idea) i POP. Cały operator został wyceniony na 14,3 mld zł, a 34-proc. pakiet na 4,88 mld zł. Transakcja ma zostać sfinalizowana w ciągu kilku tygodni. TP sfinansuje ją własnymi pieniędzmi (3,5 mld zł) i pożyczonymi od France Telecom. Marek Józefiak, prezes TP, zapewnił, że pożyczka będzie udzielona na rynkowych warunkach, a cała operacja jest realizowana w zgodzie z zasadami ładu korporacyjnego. Czterech niezależnych członków rady nadzorczej TP powołało zespół, który zlecił Merrill Lynch przygotowanie opinii na temat transakcji. Członkowie rady z ramienia France Telecom nie brali udziału w głosowaniu w sprawie jej akceptacji. Zarządowi TP doradzał Citibank, a Francuzom - ABN Amro.
- Podstawowe efekty transakcji to uproszczenie i optymalizacja struktury kapitałowej i finansowej grupy TP - mówił M. Józefiak. Po tym, jak TP zwiększy zaangażowanie w Centertelu do 100%, zmieni się wartość niektórych wskaźników grupy TP. Według M. Józefiaka, stosunek długu netto i EBITDA (zysk operacyjny plus amortyzacja) obniży się z 1,5 do 1,1, a tzw. net gearing (dług netto do kapitałów własnych) - do 33%. Prezes nie podał, jak może zmienić się zysk netto, ale do tej pory wynik Centertela nie był konsolidowany w całości. Poza tym, prezes Józefiak nie wykluczył, że Centertel będzie wypłacał TP dywidendę. - Dlaczego miałby tego nie robić? - pytał. Decyzja, jak zostanie podzielony zysk operatora Orange wypracowany w 2005 r., jeszcze nie zapadła.
Uzyskanie 100% Centertela ma też ułatwić realizację strategii grupy, polegającą na świadczeniu usług konwergentnych. Dzięki nim, w 2006 r. firma ma odbudować przychody, które w tym roku mogą spaść o 1-1,5%. Prezes Józefiak powiedział, że wielkość inwestycji w 2006 r. nie zmieni się w porównaniu z 2005 r., ale będą stanowiły mniejszą część przychodów.
Z drugiej strony, ściślejsza współpraca obu firm ma umożliwić poprawę efektywności działania i lepszą kontrolę kosztów (np. likwidacja dublujących się etatów). - Wzrost organiczny i niższe koszty to większa zdolność do wypłaty dywidendy - mówił M. Józefiak. Zarząd zaproponuje, aby z zysku wypracowanego w 2005 r. TP wypłaciła akcjonariuszom 1 zł dywidendy na akcję. Daje to stopę dywidendy ok. 4,5%. - Niektórzy mówią, że to mało. Jednocześnie jednak jest to krok w dobrym kierunku - przekonywał M. Józefiak, sugerując, że kolejne lata mogą przynieść wzrost atrakcyjności dywidendy z TP.
- Gdzieś na horyzoncie jawią się ograniczenia wzrostu organicznego - mówił prezes. Nie wykluczył, że w przyszłości TP może być zainteresowana udziałem w przejęciach w regionie Europy Środkowowschodniej. Decyzje o innym niż organiczny rozwoju mają zapaść na początku przyszłego roku.