Reklama

Arbitraż z ConocoPhillips?

Jeszcze w tym tygodniu do czeskiej komisji papierów wartościowych trafi kolejne zawiadomienie Orlenu o podejrzeniu manipulacją akcjami Unipetrolu. W poniedziałek PKN poprosił czeski nadzór o zbadanie, czy nadużyć nie dopuściła się firma Atlantik finanční trhy.

Publikacja: 03.11.2005 06:31

- To nie jest nasze działanie odwetowe - zapewniał wczoraj Cezary Smorszczewski, wiceprezes Orlenu. Według niego, wniosek w sprawie Atlantiku to wymóg proceduralny. - Niesiemy pewien element kultury korporacyjnej - dodał C. Smorszczewski.

Nadużyli praw akcjonariusza?

Płocka spółka poprosiła w poniedziałek czeski nadzór o zbadanie poczynań Atlantiku dotyczących Unipetrolu. Chodzi o to, czy nie doszło do publikacji nieprawdziwych informacji nt. ceny zakupu akcji Unipetrolu przez Orlen oraz wprowadzających w błąd informacji nt. wyceny papierów czeskiej spółki (w rekomendacjach widniały ceny 280-411 CZK za walor Unipetrolu). Zdaniem wiceprezesa Orlenu, Atlantik nie ujawnił także konfliktu interesów: w sierpniu wskazywał, że wezwanie na akcje Unipetrolu może się odbyć po cenie 120-150 CZK, a jednocześnie sam oferował Orlenowi sprzedaż walorów po 192 CZK.

W opinii C. Smorszczewskiego projekty uchwał, jakie przygotowano na NWZA Unipetrolu (odbyło się ono z inicjatywy Atlantiku) mogły mieć charakter wrogiego działania. - Mogło dojść do nadużycia prawa przysługującego akcjonariuszowi mniejszościowemu - powiedział wiceprezes. To także miałaby zbadać czeska komisja.

Atlantik to jeden z mniejszościowych akcjonariuszy Unipetrolu. Pod koniec sierpnia, tuż przed NWZA, miał 7,95% akcji, teraz - ok. 2,3%.

Reklama
Reklama

- Nic o tym nie wiemy, nikt się z nami w tej sprawie nie kontaktował, nie mogę więc w żaden sposób skomentować sprawy - powiedziała Dagmar Adamcová z biura prasowego Atlantiku.

Kto jeszcze mógł

manipulować?

Płocki koncern podejrzewa, że inni akcjonariusze Unipetrolu także mogli dopuścić się manipulacji. Mówi o dwóch firmach, ale ich nazw nie zdradza. Również tym problemem miałaby się zająć czeska komisja. - Wniosek w tej sprawie złożymy w tym tygodniu - powiedział Smorszczewski.

Zanosi się na arbitraż

C. Smorszczewski zadeklarował, że Orlen chce rozwiązać spór z amerykańskim koncernem ConocoPhillips. Dotyczy realizacji umowy jaką Amerykanie zawarli z płocką spółką zanim ta przejęła Unipetrol. W porozumieniu zapisano, jak powiedział

Reklama
Reklama

C. Smorszczewski, że PKN dołoży wszelkich starań, aby sprzedać ConocoPhillips część stacji benzynowych firmy Benzina, która należy do Unipetrolu. Umowa nie mówi nic o automatycznej sprzedaży aktywów. - Dostaliśmy jednak od Unipetrolu informację, że nie ma on zamiaru pozbywać się tych placówek - powiedział wiceprezes Orlenu. - Prowadzimy mediacje z ConocoPhillips. Nie jest jednak wykluczony arbitraż - dodał.

Przypomnijmy, że w ub. tygodniu złożenie wniosku do sądu arbitrażowego przeciwko Orlenowi zapowiedział Agrofert Holding. Umowa, jaką z nim zawarł PKN w kwietniu 2004 roku, dotyczyła sprzedaży chemicznej części grupy Unipetrol. Płocki koncern nie odsprzedał tych aktywów i - jak deklarują jego przedstawiciele - nie ma zamiaru zrobić tego po cenie zapisanej w tamtej umowie. Dlatego Agrofert przygotowuje wniosek do praskiego sądu arbitrażowego. Ma go złożyć na przełomie listopada i grudnia.

Wczoraj kurs Orlenu wzrósł o 2,4%, do 60,1 zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama