Wczorajsza pokaźna zwyżka WIG20 (o 2,2%) wyrwała indeks z marazmu, w jakim znajdował się od początku miesiąca. Ruch w górę nastąpił niedługo po zakończeniu publikacji wyników kwartalnych spółek. Jak pisaliśmy wczoraj, firmy wchodzące w skład WIG20 zarobiły w III kwartale nieco ponad 4,8 mld zł, czyli aż o 45% więcej niż w analogicznym okresie ub.r. Kolejny dobry kwartał rozbudził wśród inwestorów nadzieję na jeszcze wyższe zyski w ostatnich trzech miesiącach roku.
Lepiej niż zachodnie indeksy
Jak widać na wykresie, za powrotem dobrej koniunktury na GPW w znacznej mierze stoi też zwyżka na zachodnich parkietach, w tym w Niemczech. Od ostatniego dołka WIG20 zyskał 9,1%, a DAX 5%. W podobnym tempie zwyżkuje też węgierski BUX.
Nadzieje na utrzymanie tendencji szybkiego wzrostu zysków spółek oraz korzystna koniunktura za granicą przeważyły nad zagrożeniami dla giełdowych notowań. Jednym z nich jest ryzyko polityczne. Mimo uzyskania wotum zaufania przez mniejszościowy rząd K. Marcinkiewicza, trwają spekulacje dotyczące programu gospodarczego, jaki faktycznie realizować będzie nowy gabinet. Negatywny wpływ na postrzeganie naszego kraju przez inwestorów zagranicznych mogą mieć wyrażane przez zachodnią prasę obawy, że rząd nie poprowadzi rozsądnej polityki będąc zmuszonym do szukania poparcia u partii uznawanych za populistyczne. O tym, jak groźne dla parkietu mogą być polityczne zawirowania, przekonuje październikowa przecena. WIG20 stracił wtedy znacznie więcej niż niemiecki DAX - 9,6% wobec 2,6%.
KGHM lokomotywą