Raporty analityczne i rekomendacje spółek giełdowych są domeną domów i biur maklerskich, które przygotowują je dla swoich klientów. Przypadki, gdy za tego typu zadania zabiera się firma nie związana bezpośrednio z rynkiem kapitałowym, są sporadyczne. Dlatego materiały budzą zrozumiałe zainteresowanie inwestorów ze względu na prawdziwe intencje autorów raportu. Zwłaszcza gdy jest on bardzo pozytywny lub skrajnie niekorzystny dla ocenianego podmiotu. Taki charakter miały m.in. raporty autorstwa Jarosława Supłacza, pisane przy okazji ofert pierwotnych kilku spółek, np. Hoopa, Brokera czy Ambry.
Raport z inspiracji
- Przyznaję, że firma Probatus Financial Advisers przygotowała analizę MCI Management z naszej inspiracji - potwierdził Roman Cisek, dyrektor finansowy giełdowej firmy. Zdecydowanie zaprzeczył jednak, że fundusz sfinansował prace nad raportem. - Nasz wkład polegał na udostępnianiu niezbędnych informacji, dzięki którym Probatus Financial Advisers mógł dokładnie przejrzeć nasz biznes i rzetelnie go ocenić - uzupełnił.
"Bezpłatna" wycena
Jakie korzyści odniósł zatem Probatus Financial Advisers z tytułu przygotowania wyceny MCI Management? Wcześniej, jak przyznają przedstawiciele tego podmiotu, nie opracowywał podobnych materiałów. - Nie mamy z tego tytułu żadnych profitów - wskazał Marcin Michnicki, prezes firmy. Zapewnił, że spółka nie posiada żadnych akcji giełdowego funduszu.