Dariusz Nawrot, analityk BM Banku BPH, określił cenę docelową Stalprofilu na 12 zł. W dniu sporządzenia raportu (15 listopada) akcje były notowane po 9,15 zł, a więc z blisko 30-proc dyskontem w stosunku do wyceny. W piątek kurs wzrósł o 4,81%, do 9,8 zł.

Według analityka, handlujący wyrobami hutniczymi Stalprofil radzi sobie w branży bardzo dobrze. Nie ma problemów z płynnością i w niewielkim stopniu korzysta z kredytów. Tegoroczne wyniki są słabsze od osiągniętych w 2004 r., kiedy koniunktura była rekordowa. W 2005 r. ceny zaczęły dynamicznie spadać. Aby temu zapobiec, światowi producenci stali ograniczyli produkcję. Zmniejszył się stan zapasów magazynowych i w III kwartale nastąpił wzrost sprzedaży wyrobów hutniczych. Analityk twierdzi, że przyszłe miesiące okażą się umiarkowanie optymistyczne, ponieważ ceny stali będą rosły. Warunkiem jest niedopuszczenie do znacznego wzrostu produkcji.

Zdaniem Dariusza Nawrota, Stalprofil może poprawić wyniki przez budowę grupy kapitałowej. Widać już efekty przejęcia producenta izolacji i rur - Izostalu. Otworzyło ono rentowny rynek infrastruktury sieci przesyłowych (spółka zamierza wkrótce przejąć generalnego wykonawcę takich sieci) oraz przełożyło się na poprawę skonsolidowanych wyników. Wzrost sprzedaży w III kwartale powinien się utrzymać do końca I półrocza 2006 r. Będzie to głównie zasługą Izostalu. Według analityka, obroty w 2005 r. wyniosą 524 mln zł, a rok później - 592 mln zł. W 2007 r. przychody mogą wynieść 650 mln zł. Tegoroczny zysk netto wyniesie 26,9 mln zł, a w 2006 r. - 31,8 mln zł. Prognoza dotyczy grupy Stalprofilu i Izostalu.

Pełny raport znajduje się

na stronie internetowej Banku BPH.