Zysk netto największej w Europie Środkowej spółki naftowej wzrósł do 426 mln euro, ze 139 mln euro w takim samym okresie przed rokiem. Analitycy spodziewali się zysku na poziomie 400 mln euro. Dyrektor finansowy OMV David Davies przyznał, że o wiele lepiej niż zakładano funkcjonuje Petrom. W grudniu ub.r. austriacka spółka zapłaciła 1,5 mld euro za tego największego w Rumunii producenta ropy naftowej. Zakup ten, największy w historii OMV, potroił produkcję ropy austriackiej spółki. Znaczącej poprawie wyników w III kw. sprzyjał też wzrost ceny ropy w tym okresie, o 52% w stosunku do ub.r.
Rezultaty OMV są o wiele lepsze niż zyski w III kwartale jego czołowych regionalnych rywali. PKN Orlen zarobił o 18% więcej po wliczeniu wyników czeskiego Unipetrolu kupionego przez polską spółkę w maju. Zysk węgierskiego Mola-a, największej spółki naftowej w 10 nowych krajach członkowskich Unii, spadł o 23%. Przyczyną zupełnie wyjątkowej w tej branży sytuacji
Mola-a było ograniczenie przez rząd wzrostu cen gazu ziemnego i 40 mln USD grzywny nałożonej na spółkę przez Słowację za zawyżanie kosztów paliw.
Prezes OMV Wolfgang Ruttenstorfer zapowiedział, że jego firma chce w ciągu najbliższych pięciu lat zwiększyć produkcję ropy naftowej i gazu ziemnego o 47% i podwoić moce przerobowe rafinerii do miliona baryłek dziennie. Te ambitne cele austriacka spółka będzie realizować, rozwijając działalność w Turcji, Grecji, Rosji, Kazachstanie i na Morzu Północnym. Produkcja ropy ma wzrosnąć do 500 tys. baryłek dziennie, z obecnych 340 tys. Na znaczące zwiększenie wydobycia w Rumunii nie ma co liczyć, gdyż tamtejsze pola naftowe są już w pełni zagospodarowane.
OMV ostrzegł, że wyniki IV kw. nie będą już tak dobre jak w III, gdyż spadły nieco światowe ceny ropy. Podtrzymał jednak prognozę, że zysk za cały bieżący rok będzie większy niż w 2004 r., do czego przyczyni się również obniżenie podatku korporacyjnego w Austrii o jedną trzecią, do 25%.