Reklama

Orlen wzmacnia core-business

Licząca dziś ok. 80 spółek grupa Orlen ma się znacząco "odchudzić". Dzięki sprzedaży części firm i konsolidacji innych za dwa, trzy lata grupa kapitałowa będzie liczyć tylko około 20 podmiotów. Ma to pomóc płockiemu koncernowi skoncentrować się na zasadniczej działalności biznesowej.

Publikacja: 25.11.2005 09:53

- Strategia Orlenu w odniesieniu do grupy składa się z dwóch, a właściwie nawet z trzech składników - mówi Dariusz Witkowski, wiceprezes Orlenu, odpowiedzialny za grupę kapitałową. - Chodzi po pierwsze o to, by określić, które zasadnicze składniki biznesu współgrają ze strategicznym celem, jakim jest rozwój core-businessu prowadzonego przez koncern. One będą oczywiście wzmacnianie - wymienia. Drugi składnik strategii to sprzedaż podmiotów, które nie wpisują się w zasadniczy obszar działalności Orlenu. Trzeci - jeśli sytuacja będzie tego wymagała - skupowanie od akcjonariuszy mniejszościowych akcji tych firm, które chcemy, żeby stanowiły o wartości grupy. - To wpisuje się we wzmacnianie ważnych spółek - dodaje wiceprezes Orlenu.

Dziś w całej grupie Orlenu jest ok. 80 spółek. Docelowo ma ich być cztery razy mniej. Taki poziom spółka miałaby osiągnąć za dwa, trzy lata. Tempo procesu zmniejszania podmiotów w grupie będzie zależeć od wielu czynników, w tym m.in. od tego, jak będzie szła sprzedaż majątku, którego chcemy się pozbyć.

Nie oznacza to jednak, że Orlen sprzeda aż 60 spółek zależnych. Ograniczenie ich liczby będzie również polegać na konsolidacji. Chodzi przede wszystkim o te podmioty, które dziś działają jako osobne spółki, a mają zbliżony do siebie profil działalności. Taki ruch ma ograniczyć koszty funkcjonowania i pozwolić wykorzystać efekty synergii. Docelowo ma to doprowadzić do zwiększenia efektywności funkcjonowania Grupy Orlen jako całości.

- Wiemy już, że konsolidację trzeba będzie przeprowadzić w trzech obszarach: spółek regionalnych operatorów, rafinerii południowych oraz spółek transportowych - mówi Dariusz Witkowski.

Z kilku jedna

Reklama
Reklama

Z pięciu regionalnych operatorów, którymi są: Orlen PetroCentrum, Orlen PetroZachód, Orlen PetroProfit, Orlen PetroTank i Orlen Morena stworzona miałaby być jedna spółka. Także 11 istniejących obecnie spółek transportowych ma być docelowo skonsolidowanych. To, w jakim trybie, będzie zależało od optymalizacji struktury logistycznej. - Chodzi o to, żeby koszty logistyki były jak najmniejsze dla Orlenu - tłumaczy wiceprezes Witkowski. - Z analiz, jakie przeprowadzi zarząd, wyniknie, które spółki powinny pozostać i stać się centrami transportowymi, a które zostaną do nich włączone. W ten sposób w grupie pozostaną dwie, może trzy firmy transportowe - precyzuje.

Spółka zakłada również, że po analizie przeprowadzonej przez doradców, przeprowadzona ma być także segmentowa konsolidacja Rafinerii Jedlicze, Rafinerii Trzebinia i spółki Orlen Oil. Połączone mają być ze sobą poszczególne części tych firm: rafineryjne, petrochemiczne itd. Założenie jest takie, że powstanie jeden podmiot o strukturze dopasowanej do zarządzania segmentowego. - Trzeba bowiem wyjaśnić, że istotą zmian, jakie zachodzą obecnie w Orlenie, jest zmiana podejścia do zarządzania grupą jako całością, a jednym z zadań, jakie zarząd przekazał mi do zrealizowania, jest wprowadzenie tzw. zarządzania segmentowego - deklaruje Dariusz Witkowski. Takie zarządzanie ma być oparte o piony biznesowe: wydzielone w poszczególnych spółkach piony będą wspólnie zarządzane z poziomu koncernu, poprzez zarządy i rady nadzorcze. Chodzi o to, aby w każdej ze spółek wykorzystywać wszystkie możliwe efekty synergii w danym pionie biznesowym.

Część pod młotek

Teoretycznie do sprzedania jest ok. 50 z wszystkich ok. 80 spółek zależnych Orlenu. - Proszę jednak pamiętać, że te liczby to nie jest coś, co jest zatwierdzone raz na zawsze i niezmienne - mówi wiceprezes płockiego koncernu. Orlen woli mówić raczej o koncepcji optymalizacji struktury grupy, która pozwoli na poprawę wyników grupy. Przypomnijmy, że zgodnie z decyzją zarządu, grupa jako całość ma się skupić na zasadniczej działalności biznesowej. Pozostałe części, np. ośrodki wypoczynkowe, spółki, które prowadzą dodatkową działalność obsługową, trzeba sprzedać. Zdaniem Dariusza Witkowskiego, firma uniknie w ten sposób ponoszenia kosztów często nierentownej działalności takich właśnie spółek, a pieniądze z ich sprzedaży pozwolą wzmocnić core-business.

Wiceprezes Orlenu nie potrafił nam powiedzieć, jak te zmiany przełożą się na zmiany w zatrudnieniu. - Tego jeszcze nie wiem. Wszystko będzie po prostu wynikało z analiz, których jeszcze nie mamy - wyjaśnia Dariusz Witkowski.

Na pierwszy ogień

Reklama
Reklama

Zdaniem wiceprezesa PKN Orlen, najpierw trzeba przede wszystkim uporządkować sprawy w spółkach, które mają być konsolidowane. Chodzi o firmy działające w trzech najważniejszych dla Orlenu obszarach. Przedsiębiorstwa te muszą być przygotowane do fuzji. Kiedy to nastąpi? Jak najszybciej, jednak nikt w koncernie nie jest na razie w stanie podać konkretnych terminów.

Na początku 2006 roku rafinerie: Jedlicze, Trzebinia oraz firma Orlen Oil będą miały jednolite regulaminy wewnętrzne. Zakończony ma być również przegląd systemów finansowo-

-księgowych w tych firmach. Być może rozpoczną się nawet audyty, które pozwolą określić plany połączenia. Realizacja tych planów, zgodnie z zapewnieniami Dariusza Witkowskiego, z całą pewnością rozpocznie się w ciągu najbliższych kilku miesięcy. To według niego jeden z zasadniczych celów, jaki stoi przed radami nadzorczymi tych podmiotów. - Inaczej trudno byłoby oczekiwać, że skutki, których oczekujemy, byłyby widoczne w wynikach finansowych w 2006 roku, a to wtedy mają się pojawić pierwsze efekty synergii - tłumaczy wiceprezes.

To, kiedy zakończy się konsolidacja spółek, będzie zależeć od wyników audytu i tego, jak skomplikowany okaże się proces połączenia. Może się okazać, że nie wszystko uda się skończyć już w 2006 roku, choć spodziewać się można, że zasadnicza część konsolidacji rafinerii południowych odbędzie się w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy.

W bardzo podobny sposób, jak jednoczenie rafinerii, przebiegać ma konsolidacja spółek regionalnych operatorów. - W oparciu o rekomendacje doradcy zarząd podejmie decyzję co do sposobu zarządzania regionalnymi operatorami - deklaruje D. Witkowski. - Wydaje się, że będzie to kierunek konsolidacji, ale wcześniej trzeba będzie odzyskać pełną kontrolę nad tymi spółkami - dodaje. Orlen prowadzi właśnie na ten temat rozmowy z akcjonariuszami mniejszościowymi, od których chce odkupić akcje. Dokładnie chodzi o spółkę Orlen PetroZachód, w której jako jedynej nie mamy jeszcze 100% własności. W czterech pozostałych jest już jedynym właścicielem.

Pozostaną w grupie

Reklama
Reklama

W opinii wiceprezesa Witkowskiego, łatwiejsza może się okazać konsolidacja spółek transportowych. Dlaczego? - Choćby z tego względu na to, że jesteśmy właścicielem wszystkich firm - tłumaczy. Ten proces ma jednak przebiegać równolegle do dwóch wymienionych wcześniej. - Myślę, że do końca 2006 roku konsolidacja się zakończy - deklaruje wiceszef Orlenu.

Na razie trudno określić, które z pozostałych spółek wchodzących dziś w skład grupy Orlen docelowo koncern będzie chciał sprzedać. Dariusz Witkowski nie waha się natomiast wskazać te podmioty, które z pewnością zostaną w grupie. - Poza rafineriami, regionalnymi operatorami i spółkami transportowymi, z całą pewnością będą to także: Anwil, Orlen Asfalt i Orlen Gaz - mówi. - Dlaczego właśnie one? To one będą w przyszłości decydowały o wartości koncernu Orlen - twierdzi.

Rekordowa grupa kapitałowa

Polski Koncern Naftowy Orlen to największa polska grupa

kapitałowa i jednocześnie jedna z największych korporacji

Reklama
Reklama

przemysłu naftowego w Europie Środkowej. Ma najliczniejszą

w Polsce - łącznie ponad 1,9 tys. - sieć stacji paliw oraz największy w kraju kompleks rafineryjno-petrochemiczny. Jest on zaliczany

do najnowocześniejszych i najefektywniejszych tego typu obiektów na kontynencie. Zapleczem sieci detalicznej Orlenu jest efektywna infrastruktura logistyczna, która składa się z baz magazynowych

i sieci rurociągów.W skład grupy wchodzi kilkadziesiąt spółek krajowych, z których największe to Basell Orlen Polyolefins, ZA Anwil, IKS Solino, Orlen Oil oraz rafinerie: w Trzebini i Jedliczach. Oprócz tego, PKN ma szereg spółek zagranicznych, m.in. detaliczny Orlen Deutschland, a także przejęty w ubiegłym roku czeski holding paliwowy Unipetrol, który sam ma kilkadziesiąt spółek córek. Orlen stara się o nowe zagraniczne akwizycje. Wystartował m.in. w przetargu na rafinerię Możejki, największą firmę na Litwie.

Grupa kapitałowa Orlen w III kwartale 2005 r. osiągnęła rekordowy kwartalny zysk netto na poziomie 980 mln zł. Wskaźnik zwrotu na zaangażowanym kapitale (ROACE) wyniósł 18,3%, a poziom zysku EBITDA - 1 622 mln zł.

Reklama
Reklama

Andrzej Mikosz,

minister skarbu państwa

Ministerstwo Skarbu Państwa chce dokapitalizować Grupę Lotos

przez przeniesienie do niej resztówek akcji rafinerii południowych i akcji

Petrobalticu. Spowoduje to zwiększenie udziału Skarbu Państwa w spółce Lotos.

Reklama
Reklama

Mirosław Bachórski,

prezes Zakładów Chemicznych Police

Całość tegorocznej produkcji amoniaku i mocznika już jest sprzedana, i to po cenach zapewniających wyższe marże niż te z III kwartału. Spółka zrealizuje prognozy wyników finansowych: 1,74 mld zł przychodów i 99,47 mln zł zysku netto.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama