Czy polskie systemy IT dla bankowości mają przyszłość? Czy nie będą wypierane i zastępowane przez zagraniczne produkty?
Jestem przekonany, że zarówno polskie systemy, jak i polskie firmy, mają przed sobą przyszłość. Oczywiście, nie będzie to przyszłość łatwa i trzeba będzie ją sobie wywalczyć. Na szczęście czas, kiedy wszystko, co obce, było najlepsze, mamy dawno za sobą. Walory użytkowe, jak również technologiczne oprogramowania wytwarzanego przez polskie firmy są coraz częściej doceniane nie tylko przez rodzimych odbiorców. Oczywiście, aby się odpowiednio rozwijać, firmy polskie muszą eksportować swoje rozwiązania. Rynek na nasze produkty możemy znaleźć zarówno u naszych wschodnich i południowych sąsiadów, jak również za zachodnią granicą. Porównując nasze rozwiązania do rozwiązań "światowych gigantów", naprawdę nie mamy się czego wstydzić. Coraz częściej wygrywamy konkurencję właśnie z produktami renomowanych firm światowych. Mamy też przykłady na to, że firmy polskie radzą sobie coraz lepiej w sektorze IT poza granicami kraju. Uważam, że polscy inżynierowie, informatycy i programiści tworzący oprogramowanie mają się czym pochwalić. Produkty, które dostarczają polskie firmy, są w wielu przypadkach bardziej nowoczesne, a to, co najważniejsze - proces ich modyfikowania i wdrażania - jest znacznie krótszy niż w rozwiązaniach konkurentów.Na czym polega przewaga polskich dostawców w segmencie banków małych i średniej wielkości, że udaje im się zdobywać tego typu klientów?
Producenci krajowi niewątpliwie mają przewagę nad pozostałymi dostawcami oprogramowania na polskim rynku. Wynika to z lepszej znajomości potrzeb klientów i ich wieloletniej obsługi na rynku krajowym. Można pokusić się o stwierdzenie, że krajowi dostawcy oprogramowania wzrastali obok banków, dynamicznie przeobrażających się w nowych realiach gospodarki rynkowej po 1989 roku. W sytuacji dynamicznego rozwoju bankowości został wymuszony rozwój obsługujących je firm. Dysponujemy doświadczoną kadrą informatyczną i zarządczą oraz siecią placówek serwisowych, co jest dla klienta ważnym elementem przy wyborze dostawcy. Polskie firmy są w stanie zdecydowanie szybciej od swych konkurentów reagować na potrzeby klientów, w tym również na zmieniające się dynamicznie przepisy prawa bankowego oraz podatkowego.
Warto zwrócić również uwagę na proces, jaki przeszły firmy oferujące rozwiązania dla małych i średnich banków. W latach 90. sektor obsługiwało kilkadziesiąt przedsiębiorstw. Dziś pozostały jedynie trzy firmy tego typu. Część z nich specjalizuje się jedynie w obsłudze banków spółdzielczych.
Czy krajowi dostawcy mają szansę "powalczyć" o klientów z największych banków, które pracują na systemach zachodnich koncernów?
Myślę, że taka sytuacja już dziś ma miejsce. Polskie przedsiębiorstwa informatyczne mogą skutecznie dostarczać oprogramowanie nie tylko dla małych czy średnich banków. Nie zapominajmy również, że jeszcze do niedawna PKO BP pracowało na oprogramowaniu polskiego autorstwa.