BRE Bank i PZU Życie zawarły umowę, na mocy której PTE PZU i PTE Skarbiec-Emerytura połączą się, a następnie BRE Bank odsprzeda swoje akcje nowego towarzystwa za kwotę od 315 do 365 mln zł. Na tyle więc wyceniono PTE Skarbiec--Emerytura, które na koniec października zarządzało funduszem, który ma 470 tys. klientów i 2,35 mld zł aktywów.
Ile za klienta?
Cena transakcji oznacza, że PZU Życie zgodziło się za jednego klienta OFE Skarbiec zapłacić od 670 do 770 zł. Nawet jeśli cena ostateczna będzie bliższa niższej wartości, wartość klienta Skarbca będzie sporo większa niż mniejszych towarzystw. PTE Winterthur (dawniej Credit Suisse) za PTE Dom zapłaciło 135 mln zł, co daje ok. 550 zł za osobę. Głównym powodem, dla którego PZU zgodziło się zapłacić więcej, jest oczywiście wielkość obu funduszy. Dom bowiem ma o prawie połowę mniejsze aktywa i również o połowę mniej klientów. Jednak z drugiej strony także w tym roku Nordea kupiła PTE Sampo, nieco większe od Skarbca. Wprawdzie przy okazji tego zakupu Nordea kupiła też firmę ubezpieczeniową od Sampo, płacąc ok. 95 mln euro, ale większość tej kwoty to zapłata za udziały w rynku emerytalnym. A udział Sampo jest nieco większy niż Skarbca (aktywa Sampo na koniec września przekraczały 2,9 mld zł, a członkami tego funduszu było 622 tys. osób).
Biorąc pod uwagę cenę, jaką PZU zgodziło się zapłacić za Skarbiec, uzyskamy wycenę całego rynku na poziomie od 7,8 mld zł do nawet 9 mld zł. Całkiem możliwe jednak, że faktycznie jest ona nawet wyższa. Za największe fundusze trzeba bowiem zapłacić więcej niż za średniaka, jakim jest Skarbiec.
Czy będzie transakcja